Koronawirus. Tąpnięcie na giełdach. Moody's ostrzega przed światowym kryzysem

Gospodarka źle znosi epidemię koronawirusa. Notowania na giełdzie w Szanghaju spadły o ok. 9 procent. Wiele fabryk wstrzymało produkcję, co może zaburzyć globalny łańcuch dostaw. Według agencji Moody's istnieje ryzyko, że wirus z Chin wywoła duży gospodarczy kryzys.

>>> Czytaj też: Czy jesteśmy gotowi na walkę z koronawirusem? Światowe ryzyko dla zdrowia i gospodarki

Zobacz wideo

Giełda w Szanghaju z uwagi na chińskie świętowanie Nowego Roku dopiero w poniedziałek, po tygodniowej przerwie, zareagowała na informacje dotyczące koronawirusa. Notowania, które zawieszono 23 stycznia, rozpoczęły się od wyprzedaży i spadku o blisko 9 proc. - donosi agencja Bloomberg. Pomimo działań chińskiego rządu juan traci na wartości w stosunku do dolara o 1,1 proc.

Doniesienia z innych giełd regionu na szczęście są mniej pesymistyczne. W Japonii i Australii notowania spadły o 1,5 proc., w Hongkongu o pół procenta - donosi "New York Times".

Agencja Moody's w swojej ocenie napisała, że w dłuższej perspektywie koronawirus może nawet doprowadzić do globalnego kryzysu w gospodarce.

Konarowirus uderza w łańcuch dostaw

Wiele azjatyckich fabryk w obawie przed rozprzestrzenianiem się wirusa zostało zamkniętych do 10 lutego. Dla znanych marek oznacza to konieczność przesuwania terminów dostaw. Takie decyzje podjęły już, jak donosi "Rzeczpospolita", m.in. Huawei, Xiaomi czy Lenovo. Pojawiły się nawet pogłoski, że wirus uderzy w produkcję smartfonów Apple - m.in. iPhone'a SE 2, producent - Foxconn - jednak tym informacjom zaprzeczył.

Eksperci twierdzą, że drobne, wynoszące do dwóch tygodni, zawirowanie w dostawach nie powinno być problemem dla światowych rynków. Nie ma jednak pewności, czy liczba zachorowań w Państwie Środka nie wzrośnie. Początkowo przewidywano, że szczyt infekcji będzie miał miejsce w pierwszych dniach lutego, dzisiaj przewidywania mówią o 10 lutego. Tymczasem jeśli opóźnienia zwiększą się do pięciu tygodni, gospodarka może już je odczuć.

Koronawirus już w ponad 20 krajach

Koronawirusa z Wuhan wykryto w Chinach na początku grudnia, ale o zagrożeniu poinformowano blisko miesiąc później. Władze przeprosiły za zbyt późną reakcję.

Czytaj też: Koronawirus. Polacy szturmują Allegro w poszukiwaniu masek. Ale dla większości z nas są niepotrzebne

Tymczasem koronawirus wciąż rozprzestrzenia się na świecie - dotarł jak dotąd do ponad 20 krajów poza Chinami, w których rozpoczęła się epidemia. Wirus, na który dotychczas nie wynaleziono szczepionki, spowodował jak dotąd śmierć ponad 300 osób. Potwierdzono ponad 17 tys. przypadków zakażenia