Madryt. Boeing 767 lądował awaryjnie z jednym silnikiem. "Taki sam samolot 'posadził' kapitan Wrona"

Samolot kanadyjskich linii lotniczych awaryjnie wylądował na lotnisku w Madrycie. Wcześniej maszyna krążyła, aby zrzucić paliwo. Ze wstępnych informacji wynika, że samolot miał pękniętą oponę i uszkodzony silnik. - Jeśli występuje problem z podwoziem, piloci, który odpowiadają za bezpieczeństwo pasażerów, muszą liczyć się z lądowaniem "na brzuchu" - mówi w rozmowie z Next.gazeta.pl Grzegorz Brychczyński, niezależny ekspert lotniczy. Jak dodaje, taką samą maszynę "posadził" awaryjnie kapitan Tadeusz Wrona.

W poniedziałek należący do Air Canada Boeing 767-300 wystartował z międzynarodowego portu lotniczego Adolfo Suárez-Barajas w Madrycie. Miał lecieć do Toronto. Około pół godziny po starcie pilot poinformował kontrolę lotów o problemie technicznym i poprosił o zgodę na awaryjne lądowanie. Na pokładzie samolotu było 128 pasażerów. Co dzieje się na krótko przed tym, zanim maszyna "usiądzie" awaryjnie na ziemi? 

W takich sytuacjach istnieją jasno określone procedury. Po nieudanej próbie hydraulicznego otwarcia podwozia piloci próbują kilkukrotnie otworzyć i zamknąć je elektrycznie. Zapada także decyzja o wysłaniu myśliwców wojskowych, którzy są w kontakcie radiowym z pilotem samolotu pasażerskiego. Monitorują sytuację i informują załogę - w tym przypadku Boeinga 767 - o szczegółach usterki

- komentuje w rozmowie z Next.Gazeta.pl Grzegorz Brychczyński, niezależny ekspert lotniczy. Tak stało się także w tym przypadku - jeden z pasażerów kanadyjskiego samolotu zamieścił na Twitterze krótkie nagranie, na którym widać, jak hiszpański myśliwiec F-18 eskortuje Boeinga Air Canada.

- Gdy problem nie ustępuje, samolot jest wysyłany do strefy bezpiecznego zrzutu paliwa. Każde lotnisko ma ściśle określone strefy awaryjnego zrzutu paliwa i zalecenia, gdzie i z jakiej wysokości można zrzucić paliwo lotnicze - zaznacza Brychczyński.

Awaryjne lądowanie boeinga 767 w Madrycie. "Taką samą maszynę posadził kapitan Tadeusz Wrona"

Zgodnie z aktualną wiedzą na temat problemów kanadyjskiego Boeinga 767 uszkodzeniu uległo podwozie oraz silnik maszyny. Jak podała hiszpańska telewizji RTVE, uszkodzenie nastąpiło podczas startu samolotu, po godzinie 14:30. Zawiniła pęknięta opona, której fragmenty miały dostać się do silnika. Piloci są szkoleni do podobnych sytuacji, a każdy z nich przynajmniej raz na pół roku musi przećwiczyć na symulatorze nawet te najmniej prawdopodobne scenariusze.

Gdy cokolwiek dostaje się do wirników, silnik jest natychmiast wyłączany (każdy samolot jest zdolny do kontynuowania lotu maksymalnie do dwóch godzin i lądowania na jednym silniku), a potem inicjowana jest procedura przeciwpożarowa. Jeśli występuje problem z podwoziem, piloci, który odpowiadają za bezpieczeństwo pasażerów, muszą liczyć się z lądowaniem "na brzuchu". Taką samą maszynę posadził w 2011 r. kapitan Tadeusz Wrona

- komentuje Grzegorz Brychczyński. I dodaje:

Gdy wiemy już, że samolot musi lądować awaryjnie "na brzuchu", straż pożarna jest postawiona w stan gotowości, a jej celem w pierwszym momencie jest schłodzenie podłoża i samego samolotu, którzy trze silnikami i poszyciem po pasie startowym. W skrzydłach znajdują się zbiorniki paliwa, które muszą w takim momencie mieć możliwie najmniejszą ilość paliwa. W przeciwnym wypadku wystarczy iskra, by wydarzyła się tragedia. Gorące gazy wylotowe z silnika samolotowego maja temperaturę ok. 14000 stopni Celsjusza i w momencie zetknięcia się z iskrą następuje gwałtowny pożar

- dodaje.

Hiszpański dziennik "El Mundo" prowadził ponadto transmisję na żywo z awaryjnego lądowania Boeinga 767 kanadyjskich linii lotniczych.

 

"Taki samolot nie poleci już więcej. Silniki są zniszczone"

Co ciekawe, nawet maszyna, która lądowała w awaryjny sposób jak Boeing 767 kapitana Wrony, nie jest często przeznaczana do całkowitej kasacji. Jak podaje nasz rozmówca, Grzegorz Brychczyński, firmy lotnicze starają się odzyskać wszystko, co się nadaje do dalszej eksploatacji.

Taki samolot nie poleci już więcej. Silniki są zniszczone, poszycie też. Ale jeśli umowy między producentem a liniami lotniczymi na to pozwalają, zazwyczaj próbuje się odzyskiwać takie elementy jak siedzenia lotnicze, elementy kokpitu czy wyposażenia

- podsumowuje.

>>> Sen o potędze LOT. Po co kupuje niemieckiego Condora? W tej operacji może być kilka raf

Zobacz wideo

Maszyna wylądowała około godz. 19:10 polskiego czasu. Jak poinformowali kontrolerzy lotu, lądowanie przebiegło pomyślnie. Międzynarodowy port lotniczy Adolfo Suárez-Barajas w Madrycie, na którym wylądował awaryjnie Boeing 767, jest głównym lotniskiem w Hiszpanii. Comiesięcznie korzysta z niego ok. 5,5 mln pasażerów.