Koniec pewnej epoki? Ostatnie skrzydła dla A380 opuściły brytyjską fabrykę Airbusa

Zbliża się koniec produkcji Airbusa A380. Ostatnia para skrzydeł dla produkowanego od 2007 r. modelu samolotu opuściła kilka dni temu zakład produkcyjny w Broughton w Wielkiej Brytanii. Zostaną zamontowane w maszynie linii lotniczych Emirates.

Serwis branżowy RynekLotniczy.pl podał, że 6 lutego opuściło fabrykę w Broughton jedno z ostatniej pary skrzydeł dla Airbusa A380, dzień później - drugie ze skrzydeł. Obydwa były tradycyjnie transportowane drogą wodną, wzdłuż rzeki Dee. Ten symboliczny moment stanowi jeden z ostatnich kroków do zaplanowanego przez koncern Airbus zakończenia cyklu produkcyjnego modelu A380. Ostatnie ze skrzydeł, które opuściły zakład produkcyjny, mają być zamontowane w maszynie o numerze seryjnym MSN272 i rejestracji A6-EVS linii Emirates.

Ostatni Airbus ma zostać finalnie zmontowany we Francji i być dostarczony dla przewoźnika z Dubaju w 2021 r. Przedstawiciele zakładów produkcyjnych w Broughton zastanawiają się obecnie nad dalszym przeznaczeniem jednej z największych fabryk w Wielkiej Brytanii. Jak donosi serwis, będą w niej realizowane programy produkcyjne dla innych samolotów, a część dotychczasowych pracowników otrzymała już propozycje przeniesienia do zakładów w Hamburgu i Tuluzie.

>>> LOT chce kupić linie Condor. "Wchodzą w nieznany dla siebie segment rynku"

Zobacz wideo

Airbus A380 idzie na emeryturę

Pierwsze egzemplarze największego samolotu pasażerskiego na świecie - popularnego A380 - trafiły na złom w maju 2019 r. Były to najstarsze "super jumbo", które były do niedawna w służbie. Raptem kilka miesięcy wcześniej, w lutym 2019 r., koncern Airbus poinformował, że zdecydował się zakończyć produkcję słynnego kolosa. Paradoksalnie, w sprawie przeważyła decyzja linii Emirates, do których trafią ostatnie A380. Przewoźnik z Dubaju zdecydował się zmniejszyć liczbę zamówień na A380 o ok. 25 proc. Według ekspertów branżowych słynny model Airbusa stracił na popularności właśnie ze względu na swoje rozmiary. Dwupokładowca trudno zapełnić, dlatego latał na wybranych trasach, a dla większości linii lotniczych wygodniejszą - i bardziej opłacalną - opcją jest mieszczący nie 555, a 350 pasażerów Airbus S350.