Sejm przegłosował reformę OFE. Rząd liczy na miliardy złotych z "podatku Morawieckiego"

Sejm przegłosował ustawę o przekształceniu Otwartych Funduszy Emerytalnych. Od 1 czerwca do 1 sierpnia Polacy będą decydować, co zrobić ze środkami zgromadzonymi na ich OFE.

Za przyjęciem ustawy o przeniesieniu środków z OFE do Indywidualnych Kont Emerytalnych (IKE) głosowało 232 posłów, przeciwko było 219, nikt się nie wstrzymał. Teraz projekt ustawy trafi do Senatu.

O co chodzi w ustawie?

Od 1999 r. do 2014 r. część składki emerytalnej każdej pracującej osoby trafiała na OFE. Zarządzające nimi powszechne towarzystwo emerytalne inwestują te środki. Od 2014 r. na OFE odkładają tylko chętni (których pozostało ok. 2,5 mln), ale nawet jeśli ktoś już tego nie robi, jego środki uzbierane na OFE nadal tam leżą. 

Na rachunkach w OFE blisko 16 mln Polaków ma ok. 160 mld zł. Średnio więc każdy ma ok. 10 tys. zł, ale oczywiście wiadomo, jak to ze średnimi - jedni mają kilka tysięcy, inni kilkadziesiąt.

Rząd PiS od kilku lat robił zakusy na "dobicie" OFE. Ostatecznie zdecydował się na to teraz. Na OFE nie będzie odkładał już nikt, a środki zgromadzone tam popłyną w któreś z dwóch miejsc.

I. domyślnie - środki z OFE trafiają na nowo utworzone Indywidualne Konto Emerytalne danej osoby

II. środki z OFE trafią na konto danej osoby w ZUS. Aby tak się jednak stało, trzeba będzie w swoim OFE złożyć stosowną dyspozycję. Czas na to będzie od 1 czerwca do 1 sierpnia 2020 r.

Co oznacza transfer z OFE na IKE lub do ZUS?

1. Środki na IKE prywatne, w ZUS publiczne

Domyślnie środki z OFE trafią na nowo utworzone Indywidualne Konto Emerytalne danej osoby. Tym samym zostaną wyjęte z publicznego systemu emerytalnego (gdyby nie reforma, środki z OFE na 10 lat przed osiągnięciem wieku emerytalnego przez daną osobę trafiałyby do ZUS i zwiększały emeryturę z pierwszego filara) i staną się prywatne. 

Prywatność będzie miała jednak ograniczenie, bo środków z OFE na "nowym IKE" nie będzie można ruszyć aż do osiągnięcia wieku emerytalnego. Potem będzie można z nimi zrobić natomiast wszystko co dusza zapragnie. 

Transfer środków z OFE do ZUS sprawi, że te środki pozostaną publiczne i po prostu powiększą kapitał emerytalny, na podstawie którego Zakład Ubezpieczeń Społecznych wyliczy w przyszłości wysokość naszej emerytury.

2. 85 proc. pieniędzy na IKE, 100 proc. do ZUS

Na "nowe IKE" nie trafi całość środków zgromadzonych na OFE. Rząd w dwóch transzach pobierze łącznie 15 proc. kapitału. Jest to tzw. opłata przekształceniowa, zwana też "podatkiem Morawieckiego". Rząd liczy, że z tej opłaty zbierze kilkanaście miliardów złotych.

>>> Czym jest podatek Morawieckiego?

Zobacz wideo

Rząd tłumaczy, że 15-procentowa opłata  jest usprawiedliwiona m.in. dlatego, że przy wypłacie środki z "nowego IKE" nie będą już opodatkowane. W mojej opinii rząd opłatę przekształceniową mógłby sobie jednak darować. Mam wrażenie, że nie chodzi tu o zapewnienie sprawiedliwości, ale przede wszystkim o bieżące wpływy do budżetu

Jeśli ktoś wybierze transfer środków z OFE do ZUS, żadnej opłaty przekształceniowej nie będzie Należy natomiast pamiętać, że (zgodnie z obecnym stanem prawnym) emerytury są przy wypłacie obłożone podatkiem PIT.

3. Pieniądze dziedziczne tylko na "nowym IKE"

Środki na OFE były dziedziczne i na "nowym IKE" pozostaną dziedziczne. Jeżeli więc umrzemy przed wykorzystaniem tych pieniędzy, przypadną one osobom uposażonym, a jeżeli ich nie wskazano - spadkobiercom.

W przypadku wyboru transferu środków z OFE do ZUS, trafią one na podstawowe konto w ZUS. Kapitał na nim nie podlega dziedziczeniu. Taka konstrukcja projektu ustawy jest o tyle kontrowersyjna, że ZUS prowadzi dla każdego z nas także subkonta, na którym środki są dziedziczne. W mojej opinii uczciwiej wobec obywateli byłoby, gdyby środki z OFE mogły trafić na dziedziczne subkonto w ZUS. Ale rząd PiS zdecydował inaczej.

4. Środki inwestowane vs. waloryzowane

Decyzja o transferze środków z OFE na "nowe IKE" oznacza, że pieniądze te pozostaną na rynku kapitałowym i będą inwestowane - głównie na warszawskiej giełdzie. Jednocześnie na pięć lat przed osiągnięciem wieku emerytalnego rozpocznie się proces bezpieczniejszego lokowania środków z "nowego IKE" - np. w obligacje skarbowe. Chodzi oczywiście o to, żeby blisko wieku emerytalnego właściciela IKE raczej nie szarżować z ryzykownymi inwestycjami, a zabezpieczać to, co udało się już zebrać. 

"Nowe IKE" będą prowadzone de facto przez te same instytucje, które wcześniej zarządzały OFE. Powszechne Towarzystwa Emerytalne, zawiadujące OFE, zmienią się bowiem w Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych, które teraz będą prowadziły IKE.

Jeśli ktoś wybierze transfer środków z OFE na konto w ZUS, jego środki będą z kolei co roku waloryzowane. Wskaźnik waloryzacji oblicza się na bazie inflacji i przypisu składek (wzrost płac i liczby ubezpieczonych) z poprzedniego roku. 

Wskaźnik waloryzacji nie może być jednak ujemny, zatem środki na koncie w ZUS mogą tylko rosnąć, ewentualnie stać w miejscu. W przypadku IKE część pieniędzy można stracić - jak to na inwestycjach niestety czasem bywa.

5. Inny los przyszłych składek emerytalnych

Decyzja o tym, gdzie pójdą środki z OFE, będzie kluczowa także dla ewidencji przyszłych składek emerytalnych. W zależności czy wybierzemy transfer środków na konto w ZUS czy na "nowe IKE", nasze przyszłe składki emerytalne będą trafiały częściowo w inne miejsca.

W przypadku wyboru IKE, 12,22 proc. podstawy wymiaru składki będzie ewidencjonowana na koncie w ZUS, a 7,3 proc. na dziedzicznym subkoncie. Jeśli ktoś wybierze transfer kasy z OFE na konto w ZUS, całość przyszłych składek emerytalnych, tj. 19,52 proc. podstawy wymiaru składki, będzie trafiało na podstawowe konto w ZUS (nic na subkonto!).

Tym samym jeśli ktoś zdecyduje się na transfer środków z OFE na konto w ZUS, jego stan środków w ZUS podlegających dziedziczeniu nie będzie się już powiększał. W mojej opinii to zupełnie niezrozumiałe rozróżnienie - nie ma przecież absolutnie żadnego związku pomiędzy tym, co chcę zrobić ze środkami zgromadzonymi na moim OFE, a tym, jak i gdzie powinny być ewidencjonowane moje składki emerytalne w przyszłości. 

Czytaj też: Likwidacja OFE już w 2020 r. Wybrać ZUS czy IKE? Podpowiadamy

Więcej o: