Inflacja. Ekonomista: Sytuacja wymknęła się spod kontroli RPP. Czas na reakcję minął

Robert Kędzierski
Inflacja wystrzeliła - ze wstępnych analiz GUS wynika, że osiągnęła poziom 4,4 proc. Zdaniem prof. dr hab. Mariana Nogi, wybitnego ekonomisty, na reakcję Rady Polityki Pieniężnej jest już za późno.
Zobacz wideo Inflacja znów zaskoczyła. Wyższa od tego, co przewidywali ekonomiści

Prof. dr hab. Marian Noga, wybitny ekonomista, odniósł się do danych opublikowanych kilka godzin temu przez GUS. Jak już pisaliśmy ze wstępnych danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że inflacja wchodzi na kolejne szczyty niewidziane od lat.

Ceny w styczniu 2020 r. wzrosły aż o 4,4 proc. w porównaniu z poziomem ze stycznia 2019 r. Warto podkreślić, ceny żywności, napojów i wyrobów tytoniowych urosły jeszcze bardziej - aż o 6,7 proc. Od grudnia 2019 r. z kolei aż o 1,7 proc. Analitycy wskazują tu między innymi na wzrost akcyzy na alkohol i papierosy o 10 proc. od stycznia - co podniosło ceny tych towarów.

Inflacja rośnie przez rozbudzone oczekiwania

Odczyt inflacji skomentował w rozmowie z Next Gazeta.pl ekonomista prof. Marian Noga*. Stwierdził, że styczniowy odczyt go nie zaskoczył.

Wzrostu inflacji na takim poziomie można się było spodziewać z tego względu, że mocno zostały rozbudzone oczekiwania inflacyjne. One zostały fundamentalnie poparte transferami socjalnymi takimi jak "500 Plus" - co do tego nie ma wątpliwości

- stwierdził prof. Noga.

Jego zdaniem powodów wyższej inflacji jest więcej. - Skąd ten wzrost? Wystarczyło,  że pietruszka - już nawet nie przysłowiowa - podrożała kilka razy i oczekiwanie inflacyjne przeniosła się na inne produkty - powiedział ekonomista.

"Czas na zapobieżenie inflacji minął". Zbliża się spowolnienie

Czy w związku z inflacją powinny zostać podjęte jakieś kroki? - Cała sytuacja wymknęła się spod kontroli RPP. Czas na zapobieżenie inflacji minął. Teraz, kiedy inflacja wybiła, to Rada Polityki Pieniężnej możliwości ruchu już nie ma - wyjaśnia profesor.

Dodaj też, że na całym świecie się stopy procentowe obecnie się obniża. Jego zdaniem wiele wskazuje na to, że szybkimi krokami zbliża się spowolnienie gospodarcze. - Polska podwyższając je teraz stawałaby przeciwko światowym trendom - wyjaśnia ekonomista.

Prof. Noga nawiązał też do wypowiedzi Adama Glapińskiego, prezesa NBP. Ten wyraził przekonanie, że w drugiej połowie roku inflacja zacznie spadać.

- Przy pomiarze inflacji obowiązuje sztywna zasada 12 miesięcy. Za rok będziemy porównywać ceny do cen ze stycznia tego roku. Nie wyobrażam sobie, że i za rok inflacja była tak duża jak dziś. Powinna spaść - wyjaśnił ekonomista.

Czytaj także: "Oszczędności Polaków niemal w punkcie zero". Polacy zapomnieli, że emerytury nie zapewni sam ZUS?

* Prof. dr hab. Marian Noga, dyrektor Instytutu Współpracy z Biznesem, Wyższej Szkoły Bankowej we Wrocławiu, były senator IV i V kadencji, były rektor Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu, były członek Rady Polityki Pieniężnej.