Koronawirus sieje popłoch na giełdach. Indeksy straszą czerwienią. A złoto? Bije rekordy

Daniel Maikowski
Rynki drżą przed koronawirusem. Spadki na indeksach widać nie tylko we Włoszech, gdzie odnotowano nowe przypadki zachorowań, ale na niemal wszystkich rynkach w Europie. Mocno traci m.in. warszawski indeks WIG20.
Zobacz wideo

W poniedziałek od rana najważniejsze europejskie indeksy giełdowe świecą się na czerwono. To efekt niepokojących doniesień dotyczących epidemii koronawirusa, który na dobre zadomowił się na Starym Kontynencie, a szczególnie we Włoszech, gdzie stwierdzono nowe przypadki zachorowań. Inwestorzy boją się wybuchu pandemii, a rynki mogły zareagować w jeden sposób.

Kapitał ucieka niemal z wszystkich giełd. Tuż przed południem indeks Stoxx Europe 600, który odzwierciedla sytuację 50 największych spółek w UE tracił ponad 3,58 procent. W tym samym czasie niemiecki DAX tracił 3,59 procent, a francuski CAC 40 - 3,71 procent. Ponad trzyprocentowy zjazd zanotowały giełdy w Londynie, Madrycie, Lizbonie i w Amsterdamie.

Indeksy giełdowe w EuropieIndeksy giełdowe w Europie fot. DM

Najbardziej nerwowo jest jednak we Włoszech. W poniedziałek od rana giełda w Mediolanie traci ponad 4,5 procent. Takiego tąpnięcia na indeksie FTSE MIB nie było od 2016 roku.

Notowania giełdy w MediolanieNotowania giełdy w Mediolanie fot. Investing.com

Włochy w zasadzie nigdy nie otrząsnęły się po globalnym kryzysie finansowym. Kryzys zadłużenia, chwiejne banki, problemy z imigrantami z Afryki, niestabilna scena polityczna – wszystko to trapiło włoską gospodarkę. Teraz doszedł jeszcze wirus

- napisał w swoim giełdowym komentarzu dr Przemysław Kwiecień Główny Ekonomista XTB .

WIG20WIG20 fot. Investing.com

WIG20 również ze spadkami

Kiepskie nastroje udzielają się inwestorom w Polsce. W poniedziałek indeks WIG20 tracił ponad 3,5 procent. Największym przegranym na warszawskim parkiecie jest KGHM, które od rana traci ponad 5 proc. Trudno się dziwić, gdyż Chiny to największy odbiorca miedzi na świecie.

Inwestorzy uciekają do "bezpiecznej przystani"

Koronawirus uderza też w rynki surowców. Tanieje ropa naftowa. Ropa West Texas Intermediate staniała do 52,21 dolarów za baryłkę (spadek o 2,17 procent), z kolei ropa Brent do 57,15 dol. za baryłkę (spadek o 2,31 procent). Podobne przeceny widać także na rynkach metali, gdzie na wartości tracą wszystkie metale przemysłowe - m.in. miedź, nikiel, cynk oraz stal.

Drożeje z kolei złoto, które to inwestorzy zawsze traktowali jako "bezpieczną przystań". Obecnie jest ono wyceniane na 1688,45 dolara za uncję. Tak wysokich cen tego szlachetnego surowca na światowych rynkach nie widziano od ponad siedmiu lat.

Więcej o: