Od kilku tygodni na światowych rynkach panuje niepokój związany z epidemią koronawirusa, a ekonomiści próbują przewidzieć, w jaki sposób przełoży się to na całą gospodarkę. We wtorek Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) obniżyła swoje prognozy globalnego wzrostu PKB w 2020 roku z 2,9 proc. do 2,4 proc.
W czwartek z zaskakującą i również kontrowersyjną propozycją opanowania gospodarczego chaosu wystąpił Rick Santelli, wieloletni dziennikarz telewizji CNBC, któremu przypisuje się zasługi dla uformowania się amerykańskiego populistycznego ruchu społecznego TEA Party.
Santelli podczas emisji programu "The Exchange" na antenie CNBC zasugerował, że być może każdy powinien zainfekować się koronawirusem, dzięki czemu negatywny wpływ epidemii na światową i amerykańską gospodarkę zostałby zniwelowany.
Nie jestem lekarzem. Ale pomyśl o tym, jak wyglądałby świat, gdybyśmy próbowali poddać wszystkich kwarantannie z powodu zwykłej grypy. Nie mówię, że w tym wypadku mamy do czynienia ze zwykłą grypą. Ale może byłoby lepiej, gdybyśmy dali to [koronawirusa - red.] wszystkim, a za miesiąc by się to skończyło
- powiedział Santelli. Dziennikarz dodał, że jeśli wszyscy zakaziliby się koronawirusem w jednej chwili, to nie wpłynęłoby to prawdopodobnie na współczynnik śmiertelności. A jedyna różnica polega na tym, że w obecnej sytuacji "siejemy spustoszenie w globalnej i krajowej gospodarce".
Niestety Rick Santelli nie dodał, że pandemia koronawirusa mogłaby doprowadzić do śmierci milionów osób. Z najnowszych danych WHO wynika, że współczynnik śmiertelności wirusa wynosi obecnie 3,4 proc. (biorąc pod uwagę potwierdzone przypadki).
Gdyby koronawirusem zarazili się wszyscy Amerykanie (329 mln osób), to - biorąc pod uwagę ten współczynnik - śmierć poniosłoby 11 mln osób. W bardziej optymistycznym scenariuszu (śmiertelność na poziomie ok. 1,4 proc.) byłoby to natomiast 4,6 mln osób. Dla porównania, w tym roku z powodu grypy sezonowej zmarło około 16 tysięcy Amerykanów.
Do tej pory na całym świecie odnotowano ponad 98 tys. przypadków zakażenia koronawirusem. W wyniku epidemii śmierć poniosło ponad 3,3 tys. osób. W samych Stanach Zjednoczonych wirus doprowadził do 12 zgonów, a większość z nich miała miejsce w stanie Waszyngton.