Senat odrzucił ustawę ws. reformy OFE. Co z miliardami Morawieckiego?

Senat odrzucił ustawę w sprawie reformy Otwartych Funduszy Emerytalnych. W myśl rządowych rozwiązań, środki z Funduszy mają być przenoszone na Indywidualne Konta Emerytalne lub do ZUS.

Za odrzuceniem propozycji głosowało 47 senatorów, przeciwko takiemu rozwiązaniu było 36 senatorów. Ustawa wraca ponownie do Sejmu. Posłowie mogą oddalić sprzeciw senatorów bezwzględną większością głosów.

O co chodzi w ustawie?

Na rachunkach w OFE jakieś oszczędności emerytalne ma blisko 16 mln Polaków. Każdy na średnio ok. 8 tys. zł, choć po pierwsze - każdy ma tyle ile uzbierać ze składek, a po drugie - przez ostatnie bardzo mocne spadki na giełdzie także wiele OFE straciło część środków.

Rząd PiS od kilku lat robił zakusy na "dobicie" OFE. Ostatecznie zdecydował się na to teraz. Na OFE nie będzie odkładał już nikt, a środki zgromadzone tam popłyną w któreś z dwóch miejsc.

I. domyślnie - środki z OFE trafiają na nowo utworzone Indywidualne Konto Emerytalne danej osoby

II. środki z OFE trafią na konto danej osoby w ZUS. Aby tak się jednak stało, trzeba będzie w swoim OFE złożyć stosowną dyspozycję. Czas na to ma być od 1 czerwca do 1 sierpnia 2020 r.

Za transferem na "nowe IKE" przemawia np. to, że środki będą dziedziczone. Po osiągnięciu wieku emerytalnego, właściciel "nowego IKE" będzie z nimi mógł zrobić co zechce - te pieniądze będą jego, prywatne. Minusem jest opłata przekształceniowa 15 proc. już w momencie reformy.

Środki, które po reformie OFE trafią na konto w ZUS, będą z kolei publiczne, będą powiększały przyszłą emeryturę z ZUS. Nie będzie w momencie reformy tutaj żadnej opłaty, za to od wypłacanej emerytury zostanie pobrany podatek (przynajmniej taki jest stan prawny obecnie).

Czytaj więcej: Likwidacja OFE już w 2020 r. Wybrać ZUS czy IKE? Podpowiadamy

Zobacz wideo Reforma OFE. Czym jest podatek Morawieckiego?

Czy reforma OFE odbędzie się w terminie?

Żadne oficjalne decyzje w tej sprawie nie zapadły, ale można sobie wyobrazić, że w związku z wyjątkową sytuacją w kraju reforma OFE jednak zostanie przesunięta w czasie. Z nieoficjalnych informacji next.gazeta.pl wynika, że taka możliwość może być rozważana za kilka tygodni.

Problemem dla rządu może być to, że przez olbrzymie spadki na warszawskiej giełdzie mocno spadła też wartość aktywów OFE. Po pierwsze, wskutek tego 15 proc. opłaty przekształceniowej da mniejszą sumę. Po drugie, część osób patrząc na indeksy giełdowe i ostatnie wyniki OFE przestraszy się kapitałowego filara emerytalnego i jednak zdecyduje się na transfer środków z OFE na konto w ZUS (gdzie przynajmniej waloryzacja będzie pewna). 

Wszystko to może sprawić, że do budżetu wpłynie z opłaty przekształceniowej znacznie mniej pieniędzy niż zakładano. Rząd przewidywał, że w tym roku wpływy z opłaty wyniosą 18,4 mld zł, przy założeniu, że "nowe IKE" wybierze 80 proc. uczestników OFE.