Francja. 10 mln litrów piwa do utylizacji przez koronawirusa. To kropla w morzu, ale zadłużona branża ją odczuje

We Francji trzeba będzie zniszczyć 10 mln litrów piwa. To niewielka ilość w porównaniu do ogółu produkcji w tym kraju. Ale francuska branża piwowarska mocno zainwestowała w 2019 roku, przez co jest zadłużona i utylizacja takiej ilości piwa to kolejne miliony euro strat.

We Francji będzie trzeba zutylizować 10 milionów litrów piwa - podaje France24 powołując się na agencję AFP. 10 milionów litrów mniej więcej pojemność pełnego basenu olimpijskiego. 

Francja przez koronawirusa musi zniszczyć 10 mln litrów piwa

Problem dotyczy głównie produktów pochodzących z  browarów rzemieślniczych - takie piwa często są niepasteryzowane, przez co szybko się psują.

To mocno chmielone piwa i jeśli trzyma się je za długo, kiedy spędzą w magazynie więcej niż dwa-trzy miesiące, to ucieka ich aromat i zanika smak

- powiedział AFP szef stowarzyszenia browarników Brasseurs de France, Maxime Costilhes. Chodzi o piwo, które w większości nadal zamknięte jest w beczkach. Zmniejszona konsumpcja zaś to efekt koronawirusa. Zamrożenie gospodarki, odwołanie festiwali i targów wystawienniczych, zamknięcie restauracji i pubów sprawiło, że 10 mln litrów będzie musiało zostać zniszczone. W 2020 roku we Francji ma zostać wyprodukowane 22,5 mln hektolitrów piwa, więc przeznaczona do utylizacji ilość nie jest istotna, ale tak oznacza to miliony euro strat dla browarników. 

Francuska branża browarnicza zainwestowała ponad 200 mln euro w 2019 roku

W 2019 roku branża piwowarska we Francji zainwestowała w rozwój 241 mln euro, co, jak podkreśla Maxime Costilhes, jest znaczącą kwotą, przy obrotach w wysokości 4 mld euro. Dlatego francuskie stowarzyszenie browarników, zwróci się o pomoc z publicznych środków. Kryzys od początku uderzył w piwowarów, aż 70 procent z nich od połowy marca zadeklarowało spadek obrotów o połowę. 

Więcej o: