PIT do 1 czerwca? On już dawno jest w skarbówce. Nie zdziw się, jak zobaczysz niedopłatę

W ramach jednej z tarcz antykryzysowych, przedłużono czas na złożenie PIT-37 do poniedziałku 1 czerwca. Część osób zatem dopiero teraz zaczęło się interesować swoim zeznaniem podatkowym. Po zalogowaniu się do systemu Twój e-PIT widzą jednak, że ich deklaracja trafiła już do skarbówki. Co więcej, wskazuje na niedopłatę podatku. Czy jest się czym niepokoić? Tłumaczymy - na korektę zeznania nie jest jeszcze za późno.

Jeszcze pod koniec marca usłyszeliśmy od rządu, że w tym roku wyjątkowo - w związku z epidemią COVID-19 - o miesiąc przedłużony zostaje termin na złożenie większości zeznań podatkowych. Zatem m.in. zeznania PIT-37 (składane przez pracowników czy zleceniobiorców), PIT-36 (m.in. dla przedsiębiorców rozliczając się według skali podatkowej) czy PIT-38 (dla przychodów kapitałowych, czyli m.in. dla inwestorów osiągających dochody z giełdy) można złożyć bez żadnych konsekwencji nie do końca kwietnia, jak zwykle, ale do poniedziałku 1 czerwca br. (31 maja to niedziela, stąd 1 czerwca jako ostateczny termin).

Do naszej redakcji dotarł jednak e-mail od czytelniczki, która - zgodnie z tym, co komunikowało Ministerstwo Finansów czy media - swoim zeznaniem PIT-37 zainteresowała się dopiero teraz. Była zdumiona, gdy po zalogowaniu się do usługi Twój e-PIT zobaczyła informację, że już została automatycznie rozliczona, a jej zeznanie jest dla niej mocno niekorzystne (nie została rozliczona wspólnie z mężem, ma dużą kwotę podatku do dopłaty). Zapewne nie jest jedyną osobą w Polsce, która przeżyła albo wkrótce przeżyje takie zaskoczenie. 

Co z tym zrobić? Czas na PIT-y był do końca kwietnia czy maja? Rzeczywiście sprawa jest trochę bardziej skomplikowana niż zwykle, ale nie trzeba się niepokoić. W takiej sytuacji jak opisana powyżej należy złożyć do 1 czerwca korektę deklaracji, i w niej już wszystko wypełnić tak, jak być powinno (wspólne rozliczenie, ulgi podatkowe itd.). Ale po kolei.

"Standardowy termin mija 30 kwietnia"

Wydaje się, że wokół "przedłużenia" czasu na rozliczenie PIT mogło dojść do pewnego miszmaszu komunikacyjnego. Tak naprawdę bowiem termin złożenia zeznań podatkowych nie zmienił się. Jedynie zniesiono konsekwencje, jeśli ktoś zeznanie podatkowe złożył po 30 kwietnia (ale nie później niż 1 czerwca).

Choć standardowy termin mija 30 kwietnia i pozostaje aktualny, w tym roku można złożyć PIT do 1 czerwca bez żadnych konsekwencji (brak odsetek za zwłokę)

- tłumaczyło pod koniec kwietnia Ministerstwo Finansów.

Warto zresztą zwrócić uwagę na przepisy, które dały możliwość złożenia zeznania PIT za 2019 r. do 1 czerwca. Okazuje się, że de facto jeśli ktoś nie złożyłby zeznania do 30 kwietnia, to popełniłby wykroczenie skarbowe. Z tym, że fiskus nie wszcząłby w takiej sytuacji postępowania.

Stąd przekaz Ministerstwa Finansów, że można złożyć PIT do 1 czerwca "bez żadnych konsekwencji". To całkowita prawda. Formalnie jednak jest tak, że złożenie zeznania PIT pomiędzy 1 maja a 1 czerwca br. byłoby równoznaczne z zawiadomieniem fiskusa, że popełniło się przestępstwo lub wykroczenie skarbowe (tzw. czynny żal). W sytuacji takiego "samodonosu" możliwe jest zaniechanie ukarania sprawcy. O tym mówi art. 16 par. 4 Kodeksu karnego skarbowego, na który powołują się przepisy z cytowanej poniżej ustawy "koronawirusowej". 

embed
Złożenie zeznania w terminie od 30 kwietnia do 31 maja (jest to niedziela - dzień ustawowo wolny od pracy, więc termin przesuwa się na poniedziałek 1 czerwca) jest równoznaczne ze złożeniem „czynnego żalu”

- potwierdza to także na swojej stronie internetowej Ministerstwo Finansów.

PIT w usłudze Twój e-PIT rozliczony w kwietniu

W przypadku zeznań PIT-37 i PIT-38 sprawa została "rozegrana" tak, że jeśli ktoś do końca kwietnia nie złożył swojej deklaracji (nie zaakceptował wersji z usługi Twój e-PIT, nie poprawił wersji z Twój e-PIT, nie złożył zeznania w usłudze e-Deklaracje albo w formie papierowej), to jego PIT i tak poszedł już 30 kwietnia do urzędu skarbowego. Było to zeznanie dostępne od połowy lutego w usłudze Twój e-PIT, wstępnie wypełnione przez Krajową Administrację Skarbową. 

Słowem, nawet jeśli dopiero teraz zaczynasz się interesować swoim zeznaniem PIT-37 albo PIT-38, to z punktu widzenia skarbówki złożyłeś/złożyłaś go już blisko miesiąc temu. 

W maju możesz natomiast złożyć korektę tegoż zeznania. Można to zrobić zarówno w usłudze Twój e-PIT, jak i poprzez e-Deklaracje albo papierowo. Oczywiście, jeśli z wcześniejszego zeznania (tego, które poszło do skarbówki 30 kwietnia) wynikało, że musisz dopłacić podatek, nie masz takiego obowiązku. Liczyć się będzie wynik z korekty deklaracji - jeśli wyjdzie niedopłata, oczywiście musisz podatek dopłacić. Jeśli wyjdzie nadpłata - oczekiwać na zwrot podatku.

Pamiętajmy, że w usłudze Twój e-PIT zeznanie jest domyślnie wypełnione jako indywidualne, a zwykle rozliczenie wspólnie z małżonkiem (albo wspólnie z dzieckiem w przypadku osób samotnych) będzie się bardziej opłacało. Poza tym w Twój e-PIT ujęta jest właściwie tylko ulga na dzieci, a wiele innych ulg czy odliczeń można dołożyć samemu. Chodzi m.in. o nową ulgę termomodernizacyjną, ulgę na internet czy ulgę na leki, albo o odliczenie darowizn lub wpłat na Indywidualne Konto Zabezpieczenia Emerytalnego. W korekcie deklaracji będzie można skorzystać ze wszystkich tych preferencji. Będzie można także swobodnie przekazać swój 1 proc. podatku wybranej organizacji pożytku publicznego.

Zobacz wideo PIT 2020. W tym roku są trzy nowe ulgi. Sprawdzamy z doradcą podatkowym, jak je rozliczyć
Więcej o: