Ceny mieszkań w czasie koronawirusa i recesji. PKO BP: w 2020 roku mogą spaść o 15 proc.

Jeszcze w pierwszym kwartale tego roku ceny mieszkań rosły, w niektórych miastach nawet w tempie dwucyfrowym. Pandemia koronawirusa uderzyła w gospodarkę, a według ekspertów, i w rynek nieruchomości.

Według ekspertów PKO BP, w tym roku możliwe są spadki cen mieszkań o około 15 proc. w porównaniu z rokiem ubiegłym. To pod warunkiem utrzymywania się umiarkowanej recesji w trzecim i czwartym kwartale. 

Koronawirus obniży ceny mieszkań

Jak wyjaśniają autorzy raportu, przed wybuchem pandemii, w pierwszym kwartale roku, na rynku nieruchomości mieszkaniowych utrzymywała się tendencja wzrostowa, jeśli chodzi o ceny. W siedmiu największych polskich aglomeracjach rosły one wtedy o 7-16 proc. Po tym, jak rząd wprowadził restrykcje, które miały zapobiec rozprzestrzenieniu się koronawirusa, sytuacja na rynku pracy uległa pogorszeniu, podobnie jak kondycja gospodarstw domowych i ogólnie nastrojów konsumentów. Popyt na mieszkania więc spadnie, a przy jednoczesnej dużej ilości mieszkań w budowie, oznaczać to będzie korektę cen w drugiej połowie roku - wnioskują eksperci.

"Epidemia COVID-19 i regulacje administracyjne zapobiegające jej rozprzestrzenianiu zmieniły perspektywy rynku mieszkaniowego na 1-2 lata. Wzrost bezrobocia, niepewność co do przyszłych dochodów oraz osłabienie popytu mieszkaniowego konsumpcyjnego, jak i inwestycyjnego zmieniają sytuację ekonomiczną konsumentów, producentów i inwestorów na rynku mieszkaniowym. Spadek popytu mieszkaniowego przy dużej produkcji mieszkań w toku na rynku deweloperskim (rekordowy portfel rozpoczętych projektów z dominacją mieszkań przewidywanych do przekazania do użytku w 2021-2022) zapowiada spadek cen mieszkań w krótszym okresie (problemy deweloperów z płynnością finansową ratujących się wyprzedażą), utrzymujący się dłużej z uwagi na dużą podaż na rynku" - piszą w raporcie sektorowym "Nieruchomości Mieszkaniowe".

Zobacz wideo #BiznesWalczy - Hotel dla psów na skraju przetrwania. "Ratujmy miejsce, które kochamy"

W 2021 roku powrót do "normalności" w nieruchomościach 

PKO BP zaznacza, że prawdopodobieństwo spadek cen w kolejnych kwartałach 2020 wynosi około 60 proc. A to, jak będzie on głęboki, zależy od tego, jak głęboka będzie recesja oraz w jakiej sytuacji będą deweloperzy, szczególnie pod względem płynności finansowej "przy powszechnie stosowanym w Polsce finansowaniu budowy mieszkań deweloperskich poprzez kapitały własne i zobowiązania". 

Analitycy podsumowują raport pisząc, że spadki cen mieszkań nie powinny trwać dłużej niż rok. "Przy założeniu wygaszenia epidemii wiosną 2021 i utrwalenia ożywienia gospodarki z poprawą sytuacji na rynku pracy, najdalej od połowy 2021 można oczekiwać powrotu wzrostowego trendu cen mieszkań" - piszą. 

Więcej o: