Dyrektywa Unii Europejskiej wymusza na Polsce wdrożenie dwumiesięcznego urlopu rodzicielskiego tylko dla ojców. Zmiany w przepisach należy wprowadzić do sierpnia 2022 roku. Rząd planował w związku z tym wydłużyć urlop rodzicielski o dwa miesiące, tak by matki mogły wciąż korzystać z tych samych przywilejów. W układzie, jaki obecnie obowiązuje, przysługuje im łącznie 12 miesięcy urlopu (rodzicielski + macierzyński).
Dwumiesięczny urlop tacierzyński miał być dodatkowym okresem wolnym od pracy i nie wpływać na prawa matki do wypoczynku po urodzeniu dziecka. Tak się może jednak ostatecznie nie stać, ze względu na koronawirusa.
O sprawie informuje "Dziennik Gazeta Prawna". Kryzys spowodowany pandemią najpewniej doprowadzi do tego, że urlop rodzicielski nie zostanie wydłużony.
Obecna sytuacja wymusza weryfikację tych zamierzeń. W normalnych warunkach wydawało się, że możliwe będzie wydłużenie płatnego urlopu o dwa miesiące, które byłyby zagwarantowane dla mężczyzn. [...] Skutki pandemii mają jednak istotny wpływ na budżet państwa i kondycję finansową Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. A wydłużenie urlopu oznaczałoby dodatkowe wydatki. Liczę na merytoryczne wsparcie Rady Rodziny, która działa w naszym ministerstwie, tak abyśmy mogli wprowadzić dobre rozwiązania związane z polityką demograficzną naszego kraju
- mówił Stanisław Szwed, wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej na łamach "DGP".
Co to oznacza dla rodziców? Nie będą mogli oni swobodnie decydować, które z nich skorzysta z urlopu rodzicielskiego, a matki nie będą mogły spędzić na nim pełnego roku. Urlop dla matek będzie mógł trwać maksymalnie 10 miesięcy. Pozostałe dwa miesiące albo wykorzysta ojciec, albo przepadną.