Polska spółka w tym roku urosła na giełdzie już o 1000 proc. Przez pandemię koronawirusa

Mercator od tygodni mocno rośnie na GPW, a ten wzrost sięgnął właśnie 1000 proc. od początku roku. Spółka rośnie, bo mocno wzrósł popyt na jej produkty - przede wszystkim rękawice medyczne. To zainteresowanie wcale nie musi się skończyć wraz z pandemią.

Kurs Mercatora w poniedziałek wystrzelił. Około 15:00 notowania były na ponad 21-procentowym plusie. Ale to i tak nic, bo od początku roku akcje spółki podrożały o przeszło 1070 procent. Skąd ten gigantyczny wzrost?

Mercator rośnie przez pandemię. 1000 proc. od początku roku 

Mercator Medical to krakowska firma, która jest producentem i dystrybutorem jednorazowych rękawic - gospodarczych, ochronnych i medycznych. Do tego jeszcze dostarcza opatrunki medyczne i medyczne produkty z włókniny. I w tym momencie przyczyny wzrostów powinny stać się jasne. 

Firma w ostatnich lata zwiększała moce wytwórcze, jesienią 2018 roku ukończyła na przykład swoją ostatnią linię produkcyjną w drugiej fabryce w Tajlandii. Może produkować sama nawet ponad 3 miliardy rękawic rocznie, a do tego kupuje je od zewnętrznych dostawców. Teraz to się bardzo przydało. 

Pandemia spowodowała gwałtowny wzrost popytu na takie produkty i Mercator na to zwiększone zainteresowanie był w stanie odpowiedzieć. Zainteresowanie wzbudziły też akcje spółki, notowanej na GPW od 2013 roku, inwestorzy zaczęli je kupować, a kurs mocno poszedł w górę - wyraźnie widać, w którym momencie to się stało - w okolicach końca pierwszej dekady marca, czyli wtedy, kiedy koronawirus rozlał się już w zasadzie na cały świat, a w Polsce zaczęto wprowadzać pierwsze restrykcje i zalecenia. 

Notowania spółki MercatorNotowania spółki Mercator źródło: stooq.pl

Efekt pandemii przetrwa dłużej?

Poniedziałkowe wzrosty bezpośrednio związane są zapewne z informacją, którą spółka podała tego dnia. Mercator zawarł nowe umowy handlowe, do Australii, Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii, które podniosły wartość kontraktów segmentu produkcyjnego łącznie o ponad 264 mln zł. Firma podała, że realizacja tych umów zakończy się w przyszłym roku. 

"Umowy dotyczą dostaw kontenerowych z naszej tajskiej fabryki, która cały czas pracuje na pełnych mocach. Cieszy nas korzystna sytuacja rynkowa, w szczególności duży popyt i środowisko rosnących cen. Wykorzystujemy również możliwości biznesowe w zakresie segmentu dystrybucyjnego, który jest naszym drugim głównym obszarem działalności" - mówi członek zarządu Mercator Medical ds. finansowych Witold Kruszewski, cytowany w komunikacie.  Wartość umów dla dwóch klientów, Unispace i Ammex, to około 552,5 mln zł.

Zauważył to dziennikarz portalu ekonomicznego Bloomberg.com. Konrad Krasuski rozmawiał z jednym z analityków, który stwierdził, że dzięki pandemii Mercator mógł nie tylko pokazać swój potencjał, ale i zwiększyć marże. Tomasz Rodak z BOŚ Banku powiedział też, że coraz więcej inwestorów uważa, że akcje Mercatora w nowej rzeczywistości "będą bardzo cennym dodatkiem do portfeli akcji". Po pierwsze dlatego, że reprezentują rozwijający się przemysł medyczny, a po drugie stanowią element chroniący portfele inwestycyjne przed potencjalnymi nowymi epidemiami. To by znaczyło, że koniec aktualnej pandemii - do którego zresztą globalnie wcale szybko się nie przybliżamy - nie musi oznaczać końca atrakcyjności Merkatora dla inwestorów giełdowych.

Zobacz wideo #BiznesWalczy - Restauracja zdradza nam przepis na sushi. Odmrażanie gospodarki? "My tego nie odczuwamy"
Więcej o: