"DGP": Jacek Sasin może wkrótce trzymać w garści wszystkie ważne inwestycje. I pozbyć się górnictwa

Jacek Sasin, jeden z najpotężniejszych ministrów w rządzie premiera Morawieckiego, może już wkrótce zyskać więcej władzy. Jednym z możliwych scenariuszy przy rekonstrukcji rządu jest bowiem powierzenie politykowi PiS wszystkich kluczowych inwestycji.
Jacek Sasin
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Jacek Sasin, który kieruje dziś Ministerstwem Aktywów Państwowych, może wkrótce zyskać jeszcze więcej władzy. Polityk, który dziś nadzoruje gigantów takich jak PKN Orlen, PKP, KGHM czy PZU, w ramach nadchodzącej rekonstrukcji rządu ma zyskać kolejne kompetencje  - donosi "Dziennik Gazeta Prawna".

Jacek Sasin odpowiedzialny za większość kluczowych inwestycji? "Wszystko w jednym miejscu"

Jednym z rozważanych scenariuszy jest, zdaniem dziennika, przejęcie przez szefa MAP części lub całości Ministerstwa Infrastruktury. Połączenie sprawiłoby, że zarówno proces legislacyjny, jak i wykonanie konkretnych zadań inwestycyjnych było pod pieczą jednego ministra. - Chodzi o to, by cały proces inwestycyjny był w jednym miejscu - wyjaśnia rozmówca dziennika.

Zobacz wideo Sośnierz o Sasinie: Nie zazdroszczę mu, ale też nie potępiam

Powodów wzmocnienia Ministerstwa Aktywów Państwowych może być kilka. Jednym z kluczowych pomysłów rządu na pobudzenie gospodarki pokiereszowanej epidemią koronawirusa są inwestycje. Tworzenie miejsc pracy ma pobudzić zarówno budowa Centralnego Portu Komunikacyjnego, jak i lokalnych dróg. Resort Jacka Sasina mógłby też przejąć odpowiedzialność - przynajmniej w części - za żeglugę morską i śródlądową.

Jacek Sasin może wkrótce nie odpowiadać za górnictwo

Rekonstrukcja gabinetu premiera Mateusza Morawieckiego może przynieść ważną zmianę w innym obszarze. Chodzi o górnictwo, które przejąć może Ministerstwo Klimatu. O ile przetrwa, bo możliwe, że zostanie włączone w skład nowego resortu, który miałby zajmować się jeszcze energią.

Kwestia losów nadzoru nad spółkami górniczymi i energetycznymi jest istotna, bo rząd właśnie rozpoczął kluczowy etap restrukturyzacji sektorów. Przy Ministerstwie Aktywów Państwowych działa grupa robocza, której celem jest wypracowanie sposobu i tempa przeprowadzania zmian w górnictwie.

Czytaj też: Emilewicz ujawnia, kogo na początek mogą dotknąć cięcia w budżetówce. "Osoby zabezpieczone"

W praktyce chodzi o przyjęcie terminarza zamykania polskich kopalń. Strona związkowa i minister Jacek Sasin, zapewniają, że wydobycie węgla energetycznego może trwać w Polsce do roku 2050-2060. Eksperci są bardziej sceptyczni i kres dzisiejszego górnictwa przewidują mniej więcej na rok 2035.

Więcej o: