Druga fala pandemii w Czechach. Statystyki zakażeń wystrzeliły. Nasi sąsiedzi mają problem

Aż 2136 zakażeń koronawirusem stwierdzono od środy w Czechach. To zdecydowanie najwyższy wynik od początku pandemii. Nasi sąsiedzi błyskawicznie doszlusowali do europejskiej czołówki krajów, które mają obecnie największy problem z COVID-19.

Bardzo niepokojące dane napływają z Czech. Najnowsze dane z czwartku mówią aż o 2136 nowych osobach zakażonych koronawirusem. Od ponad tygodnia tylko raz dzienny przyrost zachorowań był trzy-, a nie czterocyfrowy. Ale poziom dwóch tysięcy nowych zakażeń nasi sąsiedzi przekroczyli po raz pierwszy. 

embed

Dla porównania, w około 3,5-krotnie ludniejszej Polsce (Czechy zamieszkuje ok. 10,7 mln osób) dotychczasowy dobowy rekord nowych zakażeń wynosi 903.

Biorąc pod uwagę średnią siedmiodniową dobową liczbę nowych zachorowań, to aktualnie w Czechach wynosi ona 133 na milion mieszkańców. Dla porównania, dla całej Europy to 57,5, w Polsce - nieco ponad 14. Czechy bardzo szybko doszlusowały do europejskiej czołówki pod względem liczby nowych zakażeń w przeliczeniu na milion mieszkańców. Spośród krajów Unii porównywalne dane notuje Francja, najgorsze Hiszpania. Wliczając kraje Europy spoza UE, jeszcze więcej zachorowań w stosunku do liczby mieszkańców ma Czarnogóra, kiepskie dane (tylko nieco lepsze niż Czechy i Francja) ma Mołdawia.

embed

Złe dane płyną też m.in. z Ukrainy, Austrii, a przede wszystkim z Węgier. Tam tempo przyrostu nowych zachorowań jest także błyskawiczne. Poniższy wykres przedstawia średnią siedmiodniową nowych zakażeń w przeliczeniu na milion mieszkańców.

embed

Czechy walczą z koronawirusem

Czeskie Ministerstwo Zdrowia nie ukrywa - w kraju panuje druga fala epidemii. Łączna liczba zakażeń od początku epidemii przekroczyła właśnie 40 tys., z czego 10 tys. to przyrost z ostatniego tygodnia.

Według danych ze środy, hospitalizacji wymagały 333 chorych. Dla porównania jeszcze niespełna miesiąc temu w szpitalach w Czechach było około 100 zakażonych. Najwięcej, około 400 osób, hospitalizowanych z powodu COVID-19 było na początku kwietnia. Jednak Ministerstwo Zdrowia w Czechach uspokaja, że jeszcze ponad tysiąc łóżek na oddziałach intensywnej terapii jest wolnych, a większość zakażonych przechodzi chorobę lekko albo bezobjawowo.

Ze względu na jeden z najszybszych w Europie wzrostów liczby nowych zakażeń koronawirusem, czeski rząd zdecydował m.in. o zaostrzeniu reguł noszenia maseczek (obowiązek noszenia ich w pomieszczeniach) oraz o ograniczeniu godzin otwarcia barów. Od piątku zakazane mają być wydarzenia pod dachem z miejscami stojącymi. Także w restauracjach i barach liczba klientów nie będzie mogła przekraczać miejsc siedzących. Niektóre kraje samorządowe Czech zdecydowały się na dalej idące obostrzenia - m.in. obowiązek noszenia maseczek w miejscach publicznych czy ograniczenia w organizowaniu spotkań rodzinnych.

Najwięcej zakażeń w Czechach notuje się m.in. w Pradze oraz w kraju środkowoczeskim, którego stolicą jest Praga. 

Pierwsze kraje decydują się na wprowadzenie restrykcji dla osób przyjeżdżających z Czech. Niemcy od podróżnych powracających z Pragi wymagają negatywnego wyniku testu albo odbycia dwutygodniowej kwarantanny. Czechy trafiły też na "czerwone" listy w Belgii i Danii.

Zobacz wideo Nauczyciel roku 2018: Nie ukryjemy się przed wirusem pod peleryną niewidką