Od początku lipca bieżącego roku rząd przejął pieczę nad poborem opłat na trasach Konin - Stryków (A2) oraz Wrocław - Sośnica (A4). Na tych odcinkach opłata za przejazd autostradą pobierana jest w sposób elektroniczny lub klasycznie, na bramkach. Do końca przyszłego roku system ma zostać ujednolicony.
Zarządzaniem poborem opłat na wymienionych odcinkach zajmuje się Krajowa Administracja Skarbowa. Instytucja razem z Ministerstwem Finansów poinformowała właśnie, że pracuje nad nowym system, który pozwoli odejść od ręcznego poboru opłat za przejazd autostradą, a w konsekwencji likwidację bramek.
- Naszym celem jest pobór wszystkich opłat drogowych w jednym systemie bezbramkowym. Chcemy w pełni wykorzystać potencjał nowych technologii i stworzyć system, który będzie bezpieczny i wygodny dla użytkowników dróg - mówi minister finansów Tadeusz Kościński. Z bramek będzie można zrezygnować jednak dopiero w IV kwartale 2021 roku ze względu na wiążące umowy z podwykonawcami na ich obsługę. Sam System Poboru Opłaty Elektronicznej KAS może zostać uruchomiony wcześniej - wraz ze startem systemu e-Toll.
Wprowadzimy pobór opłaty za przejazd autostradą w trybie 'free flow', czyli bez konieczności zatrzymywania pojazdów w punktach poboru opłat. Nie będzie to oznaczać obowiązku wyposażenia samochodów osobowych w nadajniki GPS. Chcemy, żeby system e-Toll był wykorzystywany przez Krajową Administrację Skarbową do poboru wszystkich opłat drogowych. Przekazywanie danych geolokalizacyjnych dla pojazdów lekkich jest opcjonalne
- wyjaśnia szefowa KAS Magdalena Rzeczkowska.
Samochody osobowe i inne pojazdy do 3,5 tony, będą mogły opłacić przejazd autostradą jednym z dwóch sposobów:
Jak podaje rząd, zaletą biletu autostradowego jest brak konieczności przekazywania danych geolokailzacyjnych i wykorzystywania urządzeń GPS. Taki bilet będzie można kupić przez serwis internetowy, terminal samoobsługowy, aplikację mobilną czy bankową, a także na stacji paliw czy w kiosku