BER czyli lotnisko Berlin-Brandenburg ma obsługiwać 27 milionów pasażerów rocznie. 31 października ma nastąpić otwarcie jednego z dwóch terminali.
Początkowo budowa lotniska miała kosztować 1,7 mld euro, ale ostatecznie projekt pochłonął 5 miliardów. Lokalizacja lotniska pozostawia wiele do życzenia, ponieważ piloci w przypadku niekorzystnego wiatru piloci będą musieli wykonywać niebezpieczne manewry. Otwarcie BER było wielokrotnie przekładane przez brak odbiorów technicznych.
Port lotniczy imienia Willy'ego Brandt'a jest jednym z najważniejszych projektów infrastrukturalnych w Niemczech i wniesie kluczowy wkład w rozwój Brandenburgii.
- twierdzi Guido Beermann, minister transportu i infrastruktury kraju związkowego Brandenburgia.
Najbliżej otwarcia było w 2012 roku. Wtedy szykowano wielką fetę na otwarcie, ale wszystko musiało zostać odwołane przez problemy techniczne i budowlane. W ostatnich latach dla Niemców lotnisko stało się obiektem drwin i piętą achillesową kanclerz Niemiec Angeli Merkel.
Nowe lotnisko ma być trzecim największym portem lotniczym w Niemczech. Po otwarciu Berlin-Brandenburg lotnisko Berlin-Tegel będzie stopniowo wygaszane.
Jeszcze niedawno architekci felernego lotniska proponowali przekształcenie obiektu w szpital dla chorych na koronawirusa. Niemieckie studio architektoniczne Opposite Office przygotowało nawet wizualizację takiego projektu. Jednak pomysł nie został zrealizowany ze względu na starania kierownictwa lotniska o uzyskanie certyfikatów bezpieczeństwa.
Teraz koronawirus może ułatwić przenosiny z Tegel do Brandenburg ze względu na ograniczoną liczbę lotów w ostatnim czasie. Ostatnim samolotem, który odleci z lotniska Tegel, 8 listopada, będzie maszyna linii Air France z Berlina do Paryża.