Absurd w przepisach "covidowych". Zakaz dla konferencji online. Ministerstwo Zdrowia wyjaśnia

Prawnicy zwracają uwagę na absurd w rządowym rozporządzeniu "covidowym". Jeśli dosłownie potraktować przepisy, to wynika z nich, że w strefach czerwonych nie można organizować konferencji czy kongresów w formie online. Kuriozum w przepisach zainteresowało także Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców. Z kolei rzecznik Ministerstwa Zdrowia przekonuje, że o zakazie nie ma mowy i rozporządzenie zostanie niebawem doprecyzowane.

Kontrowersje wzbudza rządowe rozporządzenie (z dnia 9 października 2020 r.) w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, po jego nowelizacji 16 października.

Zakaz konferencji on-line w czerwonych strefach?

Z jednej strony jest w nim zapisane, że "do odwołania na obszarze czerwonym ustanawia się zakaz prowadzenia przez przedsiębiorców w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 6 marca 2018 r. – Prawo przedsiębiorców oraz przez inne podmioty działalności związanej z organizacją, promocją lub zarządzaniem imprezami, takimi jak targi, wystawy, kongresy, konferencje, spotkania, włączając działalności polegające na zarządzaniu i dostarczaniu pracowników do obsługi terenów i obiektów, w których te imprezy mają miejsce (ujętej w Polskiej Klasyfikacji Działalności w podklasie 82.30.Z)".

Przepis dotyczący żółtych stref jest dość podobny, ale z kluczową różnicą: "do odwołania na obszarze żółtym prowadzenie przez przedsiębiorców w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 6 marca 2018 r. – Prawo przedsiębiorców oraz przez inne podmioty działalności związanej z organizacją, promocją lub zarządzaniem imprezami, takimi jak targi, wystawy, kongresy, konferencje, spotkania, włączając działalności polegające na zarządzaniu i dostarczaniu pracowników do obsługi terenów i obiektów, w których te imprezy mają miejsce (ujętej w Polskiej Klasyfikacji Działalności w podklasie 82.30.Z), jest dopuszczalne, pod warunkiem realizowania tego rodzaju działalności za pośrednictwem środków bezpośredniego porozumiewania się na odległość".

Słowem - przepisy mówią, że w czerwonych strefach wszystkie działalności gospodarcze związane z organizacją np. konferencji, kongresów czy spotkań są zakazane. W żółtej strefie wyszczególniono natomiast wydarzenia online jako jedyne dopuszczalne.

Podobnie do zapisów z rozporządzenia brzmiały także wytyczne opisane na stronach rządowych. Napisano tam, że organizacja kongresów i targów w czerwonej strefie jest zakazana, a w żółtej dopuszczalna wyłącznie online. Ten fragment został już usunięty z rządowych wyjaśnień dla obostrzeń - ale jak wiadomo, w internecie nic nie ginie.

Prawnicy i przedsiębiorcy skonsternowani, Rzecznik MŚP interweniuje

Prawnicy są podzieleni w interpretacji przepisu. Część z nich uważa, że - nawet jeśli to kuriozalne - jednoznacznie wskazuje on na to, że przedsiębiorcy z czerwonych stref (a mieszka w nich już ponad połowa Polaków) nie mogą prowadzić konferencji online. 

Inni przekonują z kolei, że właśnie ze względu na absurdalność literalnej interpretacji przepisu, należy rozpatrywać go w szerszym kontekście - celu dla jakiego został stworzony, a mianowicie ograniczenia kontaktów społecznych. Jako że konferencje online nie stwarzają zagrożenia epidemicznego, trudno przypuszczać, żeby zakaz ich organizowania był zasadny, nawet jeśli przepis to sugeruje.

Jedno jest pewne - rząd ustanawiając przepisy znów popisał się niechlujstwem i wprowadził niepotrzebny chaos. Według informacji "Wyborczej" i "Dziennika Gazety Prawnej", kilka konferencji online w czerwonych strefach zostało odwołanych lub przeniesionych.

Wielu klientów rezygnuje z zaplanowanych wydarzeń, inni wstrzymują się z decyzją do czasu pojawienia się wiążącej interpretacji przepisów. Na razie pochyliło się nad nimi kilka kancelarii i zdania były podzielone - część uważa, że zakaz obowiązuje, część, że to całkowicie absurdalny przepis, którego i tak nie da się wyegzekwować

- komentuje w "DGP" Mariusz Nowak, członek Zarządu Klubu Agencji Eventowych przy Stowarzyszeniu Komunikacji Marketingowej SAR.

Do niejasności w przepisach odniósł się także Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców Adam Abramowicz. Zwrócił się do ministra zdrowia z wnioskiem o jednoznacznie uregulowanie przepisów. Abramowicz sam zakłada - podpierając się m.in. opiniami prawników - że na obszarze czerwonym organizowanie konferencji online należy uznać za dopuszczalne, bo "odmienny pogląd prowadziłby do wniosku, zgodnie z którym zakazana jest działalność, podczas której nie dochodzi do fizycznego kontaktu jej uczestników".

Ministerstwo Zdrowia wyjaśnia

We wtorek wieczorem rzecznik Ministerstwa Zdrowia Wojciech Andrusiewicz poinformował portal prawo.pl - który nagłośnił absurd w przepisach - że konferencje online mogą być organizowane także w czerwonych strefach. Dodał, że "niejasności interpretacyjne będą doprecyzowane w najbliższych dniach".

Zobacz wideo Koronawirus a rynek pracy. Jak wygląda sytuacja osób, które próbują znaleźć pracę? Kto może czuć się bezpiecznie?
Więcej o: