Kosmici też mogą nas obserwować. Nowy pomysł na poszukiwanie życia w kosmosie

Dwóch astronomów ma pomysł, gdzie głównie powinniśmy szukać pozaziemskich cywilizacji - na tych planetach, z których można zobaczyć Ziemię.

Dwóch uznanych badaczy od dawna interesujących się poszukiwaniem życia w innych układach słonecznych - Lisa Kaltenegger, profesor astronomii na Uniwersytecie Cornell i Joshua Pepper, profesor fizyki z Uniwersytetu Lehigh - przygotowało listę 1004 gwiazd, dookoła których mogą krążyć planety przypominające Ziemię.

Trafiły na nią nie tylko układy z hipotetycznie istniejącymi planetami, na których mogło pojawić się życie, ale również takie, z których można zauważyć Ziemię - stosując podobne do znanych nam już technik obserwacji. Najdalsza z nich znajduje się 326 lat świetlnych od nas.

Kaltenegger i Pepper uważają, że znalezienie planet w wybranych przez nich układach ma dodatkowy sens, bowiem może ułatwić w przyszłości komunikację z możliwe, że istniejącymi tam cywilizacjami. Głównie dlatego, że one też mogą nas zauważyć - zresztą możliwe, że już nas obserwują i stosując podobne rozwiązania do naszych, mogą przypuszczać, że na naszej planecie jest życie.

Co to jest tranzyt?

Jak to możliwe, skoro bezpośrednie wypatrzenie malutkiej ciemnej planety krążącej dookoła jasnej gwiazdy jest w praktyce niemal niemożliwe? Otóż astronomowie szukają teraz planet w odległych układach słonecznych głównie metodą tranzytu. A tranzyt to przejście ciała niebieskiego - tutaj planety - przez tarczę innego ciała niebieskiego - w tym wypadku gwiazdy. Gdy planeta przesłania częściowo gwiazdę, można ją wykryć, analizując osłabienie jasności tej gwiazdy. To nie wszystko - można też tą techniką czasem wykryć i zbadać atmosferę planety i jeżeli np. w jej składzie znalezione zostaną np. pewne związki azotu, to oznacza to, że żyją tam przynajmniej bakterie. Inaczej nie byłoby tam odkrytych gazów powstających wyłącznie w procesach biologicznych.

Dotąd techniką tranzytu udało się znaleźć uczonym już ponad 3 tys. planet.

Kaltenegger i Pepper uważają, że hipotetyczne obce cywilizacje też mogą prowadzić gwiezdne obserwacje, korzystając z metody tranzytu. A jeżeli tak, to mogą dostrzec Ziemię oraz zauważyć jej atmosferę.

Warto więc ich zdaniem, szukać takich planet, z których obcy na nas patrzą, bo być może w przyszłości ułatwi nam to nawiązanie z nimi kontaktu.

Do tego czasu jednak jeszcze bardzo daleko. Na razie uczeni odkryli planety w dwóch układach wskazanych przez Kaltenegger i Peppera. Nie mają też jeszcze dowodów na to, że mają one atmosferę sugerującą istnienie życia.

Tekst pochodzi z bloga PortalTechnologiczny.pl.