Nawet tydzień zwłoki może sprawić, że narodowa kwarantanna wydłuży się o kilka następnych

Michał Rogalski
Narodowa kwarantanna wydaje się nieunikniona. Im szybciej zostanie wprowadzona, tym krócej będziemy musieli trwać w tym stanie zamrożenia. W czwartek odsetek pozytywnych testów na koronawirusa wyniósł już ponad 40 proc. Bardzo zaskakujący jest spadek liczby zajętych respiratorów.

Gazeta.pl wspiera grupę pasjonatów, którzy gromadzą i analizują dane na temat epidemii COVID-19. "Nasze wspólne działania mają charakter obywatelski jako forma sprzeciwu wobec obecnego chaosu informacyjnego. Działając wspólnie, możemy stworzyć jak najbardziej rzetelne źródło informacji". Przyłączenie się do apelu uznajemy za naszą misję. W odpowiedzi na brak pełnego źródła informacji o COVID-19 na stronach Ministerstwa Zdrowia udostępniamy jedyny powszechnie dostępny zbiór danych o epidemii w Polsce.

***

W środę premier Mateusz Morawiecki ogłosił nowy system wprowadzania obostrzeń. Zakłada on wprowadzanie i zdejmowanie restrykcji w zależności od aktualnych przyrostów zakażeń. Wskaźnikiem, który będzie brany pod uwagę, ma być siedmiodniowa średnia liczby zachorowań na 100 tys. mieszkańców.

Obecnie wskaźnik ten dla Polski wynosi 54,5, co oznacza, że jesteśmy w granicach zasad bezpieczeństwa "bezpiecznik" (które zostaną wprowadzone już od soboty 7 listopada).

Jednak do wprowadzenia całkowitego lockdownu nie brakuje nam wiele. Gdy wskaźnik wyniesie ponad 70, będzie to oznaczać wprowadzenie narodowej kwarantanny. Aby do tego doszło, przez siedem dni musi przybywać średnio ponad 26,9 tys. nowych przypadków. Obecnie ta średnia siedmiodniowa wynosi 21,1 tys.

embed

Wizualizacja: Piotr Tarnowski

Z aktualnych prognoz wynika, że takie wartości możemy osiągnąć już w przyszłym tygodniu, a sam lockdown jest już nieunikniony. Po co więc zwlekać z ogłoszeniem najostrzejszych zasad bezpieczeństwa? Jeżeli nie da się ich uniknąć, to im szybciej je wprowadzimy, tym krócej w tym stanie zamrożenia będziemy musieli trwać. Nawet tydzień zwłoki może spowodować, że narodowa kwarantanna wydłuży się o kilka następnych, a skutki społeczno-gospodarcze będą jeszcze gorsze.

.Ostatni etap przed narodową kwarantanną. Lockdown jest bardzo blisko

Ponad 40 proc. pozytywnych wyników testów

Utrzymuje się również trend wzrostowy udziału wyników pozytywnych. W czwartek było to rekordowe 40,4 proc. Oznacza to, że epidemia nie zwalnia, a chorych jest coraz więcej. 

Dodatkowo, w najbliższych dniach do wzrostu tego wskaźnika może się przyczynić zmiana rządowego rozporządzenia z 23 października. Od czwartku 5 listopada zmieniło ono zasady raportowania wyników i testów wykonywanych prywatnie. Do statystyk Ministerstwa Zdrowia będą od teraz liczone komercyjne wyniki pozytywne, ale liczba przebadanych próbek - już nie. Spowoduje to zawyżenie ogólnego udziału wyników pozytywnych w Polsce. Chyba nie ma logicznego wytłumaczenia tej zmiany - ewentualnie pomoc w "kreatywnej księgowości".

embed

Zaskakujący spadek zajętych respiratorów

W czwartek po raz pierwszy od ponad miesiąca odnotowano spadek liczby zajętych respiratorów. Co prawda tylko o 10 sztuk, ale taki spadek jest bardzo dziwny przy stale rosnącej liczbie chorych. Największy spadek odnotowano w woj. małopolskim (-17).

Jest to tym bardziej enigmatyczne, bo w obecnej sytuacji każde urządzenie jest na wagę złota i to  zwalniane staje się ratunkiem dla kolejnego pacjenta. Można też założyć, że spadek był związany z coraz większą liczbą ciężkich przypadków i co za tym idzie - śmierci.

embed

Do coraz większej liczby osób zmarłych musimy zacząć się "przyzwyczajać", bo przybywa ich w tempie wykładniczym. Trzeba pamiętać, że 3-4 proc. osób z wykrytym zakażeniem nie przeżyje choroby, więc liczba zgonów będzie ciągle podążać za liczbą chorych. Aktualne prawie 400 śmierci dziennie odpowiada danym o zarażeniach sprzed 2 tygodni.

***

Michał Rogalski - analiza danych to jego pasja. Od początku pandemii prowadzi największą publicznie dostępną bazę danych o epidemii. Z jego pracy korzystają nie tylko tysiące obywateli dziennie, ale też dziennikarze, zespoły badawcze, czy uniwersytety. Zawodowo zajmuje się grafiką komputerową i marketingiem politycznym. Profil Michała Rogalskiego na Twitterze

Zobacz wideo Morawiecki: Krok za tą granicą jest tylko narodowa kwarantanna, czyli całkowity lockdown