Rząd chce dać kolejne 1,95 mld dla TVP i PR. Poseł PiS: Dyskutujemy nad wycofaniem poprawki

W projekcie budżetu na rok 2021 znalazł się zapis, który zakłada rekompensatę w wysokości do 1,95 mld zł dla Telewizji Polskiej i Polskiego Radia. W piątek poseł PiS Henryk Kowalczyk przyznał jednak, że trwa dyskusja nad wycofaniem dofinansowania.

- Poprawka [dot. rekompensaty dla TVP i Polskiego Radia] została złożona kilka dni temu, natomiast teraz trwa jeszcze dyskusja, uzgodnienie z profesorem Glińskim, ministrem kultury, dziedzictwa narodowego i sportu na temat ewentualnego wycofania tej poprawki - przyznał Henryk Kowalczyk na posiedzeniu sejmowej komisji finansów publicznych, cytowany przez portal 300polityka.pl.

Zobacz wideo Dziennikarz TVP rozrzucał śmieci w Lublinie. Jego zachowanie nagrał miejski monitoring

Dwa miliardy złotych dla TVP i Polskiego Radia

Nad projektem budżetu na 2021 r. w czwartek pracowała sejmowa komisja finansów publicznych. Z dokumentu wynika, że rząd PiS chce w przyszłym roku po raz kolejny przekazać ogromną kwotę na media publiczne - 1,95 mld zł dla Telewizji Polskiej i Polskiego Radia w ramach rekompensaty związanej z utraconymi wpływami abonamentowymi. Projekt krytykują już w mediach społecznościowych politycy opozycji, wskazując m.in. na duże potrzeby w ochronie zdrowia.

- Trudna sytuacja uderza także w media i twórców. Media publiczne przekazują informacje, ale to też miejsce, w którym artyści mogą tworzyć, produkować swoje dzieła, które przekazywane są odbiorcom-obywatelom. Twierdzenie, że należy pozbawić obywateli prawa do informacji i kultury, a artystów możliwości jej tworzenia w tym trudnym czasie jest niepoważne i się z nim nie zgadzam - komentowała w rozmowie z portalem Money.pl rzeczniczka PiS Anita Czerwińska.

PiS przekazał TVP dwa miliardy złotych 

Prezydent Andrzej Duda podpisał w marcu ustawę medialną, przekazującą mediom publicznym rekompensatę w wysokości prawie dwóch miliardów złotych. Opozycja proponowała wtedy, by przeznaczyć te pieniądze na onkologię.

Prezydent argumentował m.in., że "media publiczne to nie tylko Telewizja Polska, to nie tylko kanały centralnej telewizji, to także właśnie kanały telewizji regionalnej, to także Polskie Radio, to także regionalne rozgłośnie radiowe - i one wszystkie są beneficjentami tych środków, które umożliwiają im normalną działalność".