Jacek Protasiewicz, poseł Koalicji Polskiej, w rozmowie z Radiem Wrocław odniósł się do powtarzanych przez niektórych polityków plotek, że Mateusz Morawiecki miałby przestać być premierem, a mógłby go zastąpić szef PKN Orlen Daniel Obajtek.
Ja słyszałem takie pogłoski, takie informacje z bardzo poważnych źródeł. Prawdę mówiąc, patrząc na telewizję, na taką wzmożoną liczbę reklam emitowanych na temat Orlenu, ale z panem prezesem Obajtkiem w roli głównej, to zaczyna mi to wyglądać bardzo poważnie
- powiedział Jacek Protasiewicz. Podkreślił, że pozycja Mateusza Morawieckiego jest "bardzo słaba i chwieje się".
Wiele zależy od wyniku negocjacji w Brukseli, ale obawiam się, że nawet rozsądny kompromis, który miałby szansę wynegocjować nie zostanie w obozie Zjednoczonej Prawicy zaakceptowany i wówczas wytworzy się pokusa zmiany. (...) Chcą tego zarówno politycy Solidarnej Polski, ale i ten najtwardszy zakon PC, czyli ci najstarsi współpracownicy Jarosława Kaczyńskiego jeszcze z czasów Porozumienia Centrum woleliby kogoś z własnego środowiska
- stwierdził poseł.
W poniedziałek w rozmowie z Gazeta.pl Radosław Sikorski mówił o groźbie Polski dotyczącej weta budżetu unijnego. - Gra się toczy o to, czy Morawiecki zachowa tekę premiera. I tu trzeba Ziobrze oddać duży spryt polityczny, bo zapędził Morawieckiego w taki narożnik tą retoryką antyunijną, w którym, jak Morawiecki wycofa weto, to odda rzekomo suwerenność, a jak utrzyma weto, to straci dla Polski 120 mld złotych. Czyli tak czy inaczej, można go wykończyć - stwierdził europoseł.