Jak poinformował w czwartek prezydent Kuby Miguel Diaz-Canel, od pierwszego stycznia 2021 r. jedyną obowiązującą na wyspie walutą będzie peso kubańskie (CUP). Jej wartość została określona na 24-krotnie niższą od amerykańskiego dolara.
Zgodnie z informacjami przekazanymi przez AFP, zmiana waluty ma sprawić, że kubański rynek stanie się bardziej przyjazny dla zagranicznych inwestorów. To ważne zwłaszcza w czasach pandemii koronawirusa, kiedy to znacząco uszczupliły się zyski z turystyki.
Ruch polegający na unifikacji waluty ma - jak mówił prezydent Kuby - "zapewnić państwu lepsze warunki dla rozwoju gospodarki". Miguel Diaz-Canel dodał jednak, że nie jest to "magiczne rozwiązanie wszystkich problemów". W czasie wystąpienia Diazowi-Canelowi towarzyszył były prezydent Kuby, a od 2011 r. I sekretarz Komunistycznej Partii Kuby, Raul Castro.
Po zmianie z obrotu zniknie peso wymienialne (CUC). Dotychczas peso wymienialne było walutą, z której korzystali przede wszystkim turyści odwiedzający Kubę. CUC zostało wprowadzone w 1994 r. i było traktowane na równi w stosunku do amerykańskiego dolara. Do 1 stycznia 2021 r. pozostanie walutą, w której opłaca się konsumpcyjne dobra luksusowe, jak np. opłaty za nocleg, restauracje czy atrakcje turystyczne.
- Zmiana kursu walutowego, cen i subsydiów ma fundamentalne znaczenie dla stymulowania eksportu i zmniejszenia importu, zwiększenia wydajności produkcji krajowej i zamknięcia nieefektywnych przedsiębiorstw państwowych - podkreślał w rozmowie z AFP Pavel Vidal, ekonomista z Papieskiego Uniwersytetu Xavierian w Bogocie.