Kierowcy powinni spodziewać się podwyżek cen paliw. Wszystko przez zaskakującą decyzję Arabii Saudyjskiej

Jak wynika z komentarza rynkowego analityków BM Reflex, ze względu na wzrost cen hurtowych, w perspektywie najbliższych dni prawdopodobny wydaje się dalszy wzrost cen paliw. Średnio podwyżki mogą sięgnąć około 5 gr/l, ale będą zróżnicowane w zależności od rodzaju i lokalizacji stacji.
Dystrybutor paliwa na stacji.
Fot. PRZEMYSŁAW SKRZYDŁO/Agencja Wyborcza.pl

Analitycy BM Reflex w cotygodniowym komentarzu zaznaczają, że początek 2021 roku nie przyniósł istotnych zmian na rynku detalicznym, na którym ceny benzyny i oleju napędowego w ostatnim tygodniu rosły symbolicznie średnio o 1 gr/l. Rosną natomiast ceny na rynku hurtowym i to może być negatywną informacją dla kierowców. 

Zobacz wideo Ochojska: Wpływamy negatywnie na życie ludzi w najuboższych krajach

Ceny paliw. Eksperci prognozują spore wzrosty 

Średnio benzyna bezołowiowa 95 w detalu kosztuje aktualnie 4,59 zł/l, bezołowiowa 98 kosztuje 4,90 zł/l, olej napędowy 4,55 zł/l i autogaz 2,14 zł/l. Eksperci zauważają, że czwarty raz z rzędu zanotowano spadek średniego poziomu cen LPG na stacjach. 

Ich prognoza dotycząca przyszłego tygodnia nie jest jednak pozytywna. "Ze względu na wzrosty cen hurtowych istnieje duże prawdopodobieństwo, że kolejny tydzień przyniesie już bardziej istotny ruch cen benzyny i oleju napędowego w górę. Średnio ceny mogą rosnąć o ok. 5 groszy na litrze, ale na części stacji zmian możemy jeszcze nie odnotować" - czytamy. 

Ceny paliw w górę. Powodem zaskakująca decyzja Arabii Saudyjskiej 

Eksperci wyjaśniają, że wzrost cen na rynku hurtowym powiązana jest z decyzją Arabii Saudyjskiej, która poinformowała, że dobrowolnie zmniejszy swoje wydobycie w lutym i marcu o 1 mln bbl/d. "Decyzja Arabii Saudyjskiej stanowi dla rynku istotne wsparcie, mimo zgody na zwiększenie produkcji przez Rosję i Kazachstan. [...] Arabia Saudyjska chce po raz kolejny przekonać rynek, że jest w stanie zrobić dużo, aby zapobiec niekontrolowanemu wzrostowi podaży ropy, spadkom cen i rozłamowi porozumienia OPEC+" - czytamy także.

Więcej o: