Premier we wrześniu pytał TK o konstytucyjność odszkodowań dla firm. Sprawy trafią do "zamrażarki"?

Już we wrześniu premier Mateusz Morawiecki wysłał do Trybunału Konstytucyjnego pytanie o odszkodowania dla przedsiębiorców za lockdown. Jak podaje Business Insider, takie działanie może zablokować, a przynajmniej opóźnić możliwość wypłacania odszkodowań dla właścicieli firm.
Zobacz wideo Pomoc dla branży turystycznej. "Jest iluzoryczna albo nie ma jej wcale"

Pierwsze obostrzenia dotyczące epidemii koronawirusa ogłoszone zostały w Polsce w marcu 2020 roku. Już w czerwcu pojawiła się inicjatywa przedsiębiorców z sektora turystycznego, którzy reprezentowani przez mec. Jacka Dubois zażądali od Skarbu Państwa odszkodowań za zamknięcie biznesów. Jak podaje Business Insider, także kolejne przedsiębiorstwa i całe branże chcą pozywać państwo za lockdown.

Mateusz Morawiecki już we wrześniu pytał o konstytucyjność wypłat odszkodowań dla przedsiębiorców

Jak się jednak okazuje, trzy miesiące po pierwszym pozwie przedsiębiorców, do Trybunału Konstytucyjnego wpłynął wniosek premiera Mateusza Morawieckiego, w którym prosi o sprawdzenie, czy przepis "regulujący odpowiedzialność odszkodowawczą Skarbu Państwa za szkodę wyrządzoną przez wydanie niekonstytucyjnego aktu normatywnego jest zgodny z konstytucją". Kilka dni później zbliżony wniosek do TK Julii Przyłębskiej dosłała marszałek Sejmu Elżbieta Witek.

Jeśli sędziowie TK przychyliliby się do argumentacji polityków, to doszłoby do sytuacji, w której sądy nie powinny samodzielnie stwierdzać niezgodności przepisów z konstytucją w żadnej sprawie. W takiej sytuacji pytanie o odpowiedzialność odszkodowawczą państwa powinno być za każdym razem zgłaszane do TK.

Sąd - zdjęcie ilustracyjneSanepid seryjnie przegrywa w sądach: 21 do 0 w trzy dni

Rozprawy do "zamrażarki"? "Praktyka pokazuje, że w takich sytuacjach sądy wstrzymują się z wydawaniem orzeczeń"

Wniosek złożony przez premiera może więc skutecznie wstrzymać na dłuższy czas możliwość uzyskania odszkodowania od Skarbu Państwa. - Praktyka pokazuje, że w takich sytuacjach sądy wstrzymują się z wydawaniem orzeczeń ze względu na art. 4011 Kodeksu cywilnego (...). Rodzi to dla sądu ryzyko konieczności ponownego rozpatrywania sprawy. Dlatego właśnie sprawy będą zapewne czekały aż do wydania orzeczenia przez Trybunał Konstytucyjny - powiedziała portalowi mec. Ewelina Nieznalska z kancelarii NP&Współpracownicy.

Mecenas Jacek Dubois dodaje, że dopóki nie będzie wyroku TK, to sprawy złożone przed przedsiębiorców trafią do "zamrażarki" - sądy zawieszą postępowania. Prawnik zapowiada jednak, że poszkodowani będą mogli odwołać się do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Mec. Dubois przyznaje, że takie sprawy potrafią trwać latami, jednak jego klienci są zdeterminowani do złożenia kolejnych pozwów. 

Rok 2019 był kolejnym, w którym Trybunał Konstytucyjny nie poprawił wyników statystycznych - takie wnioski wynikają z "Informacji o istotnych problemach wynikających z działalności i orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego w 2019 r.". Zgodnie z dokumentem spadek liczby orzeczeń widać po 2015 roku, kiedy obecny rząd zaczął dokonywać zmian ustrojowych i personalnych w Trybunale. Dla porównania w 2015 roku TK wydał 173 orzeczenia, w 2016 - 99, w 2017 - 89, w 2018 - 72, a w 2019 - 70. 

W poniedziałek w Karpaczu otworzy się 100 lokali"Inaczej zbankrutujemy". W poniedziałek w Karpaczu otworzy się 100 hoteli