Pandemia koronawirusa miała wpływ na rynek pracy, ale przede wszystkim w zakresie sytuacji związanej z bezrobociem. Jeśli chodzi o średnie wynagrodzenie, to według najświeższych danych GUS w styczniu 2021 r. jest nieznacznie lepiej w porównaniu do początku ubiegłego roku.
Główny Urząd Statystyczny podał najnowsze dane dotyczące przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw w styczniu 2021 roku. Jeśli chodzi o firmy, w których pracuje co najmniej dziewięć osób, pensje wzrosły o 4,8 proc. rok do roku do 5536 zł brutto. W styczniu 2020 roku przeciętne wynagrodzenia wynosiło 5282,80 zł brutto.
Według danych GUS, osoba zatrudnia na umowę o pracę otrzymuje "na rękę" około 3991,72 zł. Co z resztą pieniędzy? Pracownik jest zobowiązany oddać 758 zł na składki na ZUS, 430 zł na NFZ oraz 356 zł na zaliczkę z tytułu podatku PIT.
Styczniowe średnie wynagrodzenie jest o ponad 500 zł niższe od średnich zarobków w grudniu 2020 roku. Powodem tak dużej dysproporcji jest fakt, że pod koniec roku pracownicy otrzymują wynagrodzenia podwyższone o premie roczne oraz świąteczne. Według danych GUS w listopadzie 2020 roku średnia pensja wyniosła 5484,07 zł brutto.
Analizując dane GUS, warto pamiętać, że pod uwagę brani są jedynie pracownicy zatrudnieni na etacie w średnich i dużych firmach. Dodatkowo odrzuceni są pracownicy na umowach zlecenie bądź o dzieło. W związku z tym nieznana jest sytuacja zatrudnionych w segmentach bazujących na tych ostatnich umowach np. w gastronomii czy hotelarstwie.