Zakaz handlu. Przez rządowe obostrzenia niektóre sklepy stracą niedzielę handlową

Rząd wprowadził lockdown w czterech województwach: mazowieckim, warmińsko-mazurskim, pomorskim oraz lubuskim. Potrwa co najmniej do 28 marca. W tym czasie sklepy stracą kolejną niedzielę handlową w 2021 roku.

W 2021 roku zaplanowano zaledwie siedem niedziel handlowych. Ich terminy powiązane są ze świętami kościelnymi bądź wydarzeniami wpływającymi na zwiększony ruch, jak chociażby rozpoczęcie roku szkolnego. Najbliższą niedzielę handlową zaplanowano 28 marca, tydzień przed Wielkanocą. Jednak w tym dniu galerie handlowe będą otwarte tylko dla części Polaków. 

Zobacz wideo Dlaczego pracownicy sklepów nie są w pierwszej grupie szczepień?

Zakaz handlu. Cześć handlowców straci niedzielę handlową

W ostatnich tygodniach rząd poinformował o wprowadzeniu lockdownu w czterech województwach: mazowieckim, pomorskim, warmińsko-mazurskim oraz lubuskim. Jednym z wprowadzonych obostrzeń jest zamknięcie większości sklepów (otwarte apteki, punkty usługowe i sklepy spożywcze) w galeriach. Restrykcje potrwają co najmniej do niedzieli 28 marca, co oznacza, że w tych województwach właścicielom sklepów przepada niedziela handlowa. 

Handlowcy krytykują rozwiązanie, zwłaszcza że niedziele z handlem były dla nich ważnym terminem przy odrabianiu strat pandemicznych. Części z nich przepadnie już druga z siedmiu niedziel handlowych przewidzianych w 2021 roku. Pierwsza zaplanowana była na 31 stycznia, ale z racji obostrzeń zamknięte były wszystkie galerie handlowe w kraju. Poza niewykorzystanym 28 marca pozostanie pięć niedziel handlowych: 25 kwietnia, 27 czerwca, 29 sierpnia, 12 i 19 grudnia.

Lockdown w czterech województwach. Handlowcy protestują: To dyskryminacja i absurd

Lokalne obostrzenia skrytykowali np. handlowcy zrzeszeni w Związku Polskich Pracodawców Handlu i Usług. Według nich dyskryminacją i absurdem jest zamykanie niektórych sklepów w galeriach handlowych przy przyznawaniu możliwości prowadzenia działalności innym przedsiębiorcom. Obecne rozwiązanie ma, ich zdaniem, promować sklepy wielkopowierzchniowe.

- Na podstawie jakich kryteriów rząd podejmuje decyzje o zamknięciu jednych sklepów i pozostawia otwarte wybrane, gdy wszystkie znajdują się w tym samym obiekcie handlowym i oferują zbliżony asortyment? - pytała niedawno dyrektor generalna ZPPHiU Zofia Morbiato.

Więcej o: