Tajwan kopie studnie i zasiewa chmury. Z suszą jest jeszcze jeden problem. Chodzi o mikroprocesory [OKO NA ŚWIAT]

Maria Mazurek
Zdjęcia jeziora Sun Moon zalewają tajwańskiego Instagrama. Tyle że z bardzo przygnębiającego powodu: akwen, popularny wśród turystów, wysycha. Wyspę dotyka największa od kilku dekad susza. Warto zwracać na nią uwagę, bo może dołożyć się do kilku przyczyn napędzających wielki globalny problem - niedobór mikroprocesorów.

W 2020 roku Tajwan pierwszy raz od 56 lat ominęły wszystkie tajfuny. To sprawiło, że opady w porze deszczowej były mniejsze niż połowa historycznej średniej. Władze postanowiły racjonować wodę dla rolników, niektórych gospodarstw domowych i firm, ale jedno przedsiębiorstwo nie jest zagrożone. Bo produkuje kluczowy nie tylko dla tajwańskiej gospodarki produkt: mikroprocesory. A tych w ostatnich miesiącach coraz bardziej brakuje. 

- W czwartym kwartale, po wprowadzeniu jesiennych lockdownów, wyraźnie zwiększył się popyt konsumpcyjny na dobra trwałego użytku. Konsumenci rezygnowali z konsumowania usług, bo nie było takiej możliwości. Kupowali te dobra konsumpcyjne, sprzęt AGD i elektronikę. A trzeba pamiętać, że w zasadzie w każdym urządzeniu na prąd jest mikroprocesor - mówi dr Łukasz Ambroziak, ekspert Polskiego Instytutu Ekonomicznego. 

Powodów niedoborów półprzewodników jest więcej, w tym takie, które można powiązać ze zmianami klimatu. Więcej na ten temat w najnowszym odcinku programu "Oko na świat". 

Więcej o: