Nigeria. Rząd blokuje Twittera. Kilka dni wcześniej platforma usunęła wpis prezydenta

Rząd nigeryjski "na czas nieokreślony" zawiesił działalność Twittera w kraju, podało w piątek Ministerstwo Informacji i Kultury. Nastąpiło to kilka dni po tym, jak platforma usunęła obraźliwy wpis prezydenta Nigerii Muhammada Buhariego.
Prezydent Nigerii Muhammad Buhari
Fot. Mary Altaffer / AP Photo

W oświadczeniu, które pojawiło się na oficjalnym portalu ministerstwa w piątek wieczorem, zarzucono amerykańskiej firmie, że zezwala na wykorzystanie jej platformy „do działań, które mogą podważyć dalsze funkcjonowanie Nigerii".

Zobacz wideo Jak nie dać sobie ukraść konta na Twitterze i Facebooku? Poradnik dla polityków PiS (i nie tylko) [TOPtech]

Twitter usunął post prezydenta Nigerii. Dotyczył wojny domowej

Zablokowanie dostępu do Twittera nastąpiło kilka dni po tym, jak platforma usunęła tweeta prezydenta Muhammada Buhariego. Przywódca kraju opublikował obraźliwy wpis, w którym zagroził, że zajmie się ludźmi na południowym wschodzie kraju, których obwinia za powtarzające się ataki na infrastrukturę publiczną w regionie.

"Wielu z tych, którzy dzisiaj źle się zachowują, jest zbyt młodych, aby zdawać sobie sprawę ze zniszczeń i ofiar śmiertelnych z czasów wojny domowej w Nigerii. Ci z nas, którzy przez tę wojnę przeszli, będą rozmawiać z nimi w języku, który zrozumieją" - napisał Buhari w usuniętym tweecie, odnosząc się do brutalnej dwuletniej wojny Nigerii z Biafrą. W latach 1967-1970 zginęło w niej do trzech milionów ludzi.

Tweet został usunięty po tym, jak wiele osób zgłosiło go na Twitterze, a platforma poinformowała, że narusza politykę dotyczącą nadużyć - pisze BBC.

Środowisko międzynarodowe zaniepokojone zablokowaniem Twittera w Nigerii

Kilka dni później nigeryjskie Ministerstwo Informacji i Kultury ogłosiło, że dostęp do Twittera zostanie w Nigerii zablokowany na czas nieokreślony. Decyzja szybko weszła w życie - platforma przestała działać w sobotę rano.

"Dostęp do wolnego internetu jest podstawowym prawem człowieka we współczesnym społeczeństwie. Będziemy pracować nad przywróceniem dostępu dla wszystkich, którzy polegają na Twitterze, aby komunikować się i łączyć ze światem" - pisze w oświadczeniu Twitter.

Posunięcie rządu wywołało również poruszenie w środowisku międzynarodowym. Amnesty International, ambasada Szwecji w Nigerii, a także brytyjska i kanadyjska misja w tym kraju wypowiedziały się przeciwko zawieszeniu platformy przez władze. Opozycyjna partia Nigerii określiła to działanie jako nieuzasadnione, a krajowa Izba Adwokacka zagroziła podjęciem kroków prawnych przeciwko rządowi, jeśli blokada Twittera nie zostanie "natychmiast cofnięta".

"Amnesty International potępia zawieszenie Twittera przez rząd Nigerii - portalu społecznościowego szeroko wykorzystywanego przez Nigeryjczyków do egzekwowania praw człowieka, w tym prawa do wolności wypowiedzi i dostępu do informacji" - pisze na swoim koncie Amnesty International.

Twitter jest w Nigerii popularnym medium. CNN powołując się na dane NOI pisze, że 39 milionów obywateli ponad 200-milionowego kraju korzysta z tej platformy, a rok temu służyła ona między innymi do organizacji protestów przeciwko brutalności policji. Jack Dorsey, założyciel Twittera, przekazał darowiznę na ten cel, co wywołało gniew rządu.

Więcej o: