Media: Polska może dostać akceptację KPO i przelew z UE na 21 mld zł jeszcze w tym roku

Jest szansa, że Bruksela zaakceptuje Krajowy Plan Odbudowy i jeszcze w tym roku prześle do Polski wynoszącą ponad 20 mld euro zaliczkę. Jak ustaliła "Rzeczpospolita", konieczne jest jednak spełnienie istotnego warunku dotyczącego Sądu Najwyższego.
Mateusz Morawiecki w Przecławiu miał reklamować Polski Ład a atakował Platformę Obywatelską
Fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Wyborcza.pl

Krajowy Plan Odbudowy wciąż nie doczekał się akceptacji Komisji Europejskiej i Polska jako jedyny kraj wspólnoty nie poznał jeszcze nawet daty akceptacji dokumentu. Ostatecznie jednak KPO może zyskać akceptację Brukseli, a do Polski może trafić zaliczka w wysokości ok. 21,5 mld zł (4,7 mld euro).

Polska może otrzymać pieniądze z KPO. Ale musi respektować prawo

Jak donosi "Rzeczpospolita" byłoby to możliwe po spełnieniu kluczowego warunku. W KPO musiałby się znaleźć opis szczegółowego planu likwidacji Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Jej zamknięcie zalecił Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, nasz kraj wyrok jednak ignoruje. 

Pieniądze mogłyby trafić do Polski jeszcze w tym roku. Bruksela, jak twierdzi dziennik, chce się jednak dodatkowo zabezpieczyć. "Kolejne raty zostaną wypłacona tylko wtedy, gdy faktycznie Polska wykona wyroki TSUE. Takim terminem może być czerwiec 2022 roku" - czytamy w materiale

KPO wstrzymane. Ekspert: To nie przypadek

Na początku września Komisja Europejska oficjalnie wstrzymała analizę polskiego KPO. - Kwestionowanie wyższości prawa europejskiego nad krajowym jest powodem wstrzymania akceptacji Krajowego Planu Odbudowy Polski - przyznał w czwartek Paolo Gentiloni, komisarz UE ds. gospodarczych. 

W rozmowie z Gazeta.pl. prof. Artur Nowak-Far, były wiceminister spraw zagranicznych, wyjaśnił, że z perspektywy UE nadrzędność prawa unijnego jest ważna. - Rząd anonsuje, że będzie realizował tylko niektóre wyroki TSUE. W odpowiedzi na to Komisja Europejska stawia kawę na ławę: mówi, że Polska będzie stosowała prawo UE, tak jak tego wymagają unijne reguły albo pieniędzy nie dostanie - wyjaśnia ekspert. 

Rząd oficjalnie przekonuje, że brak akceptacji KPO nie jest problemem. - Absolutnie nic się nie wydarzyło, co mogłoby nas niepokoić - stwierdził na początku września Waldemar Buda, wiceminister funduszy i polityki regionalnej. 

Więcej o: