Dostaniesz etat z automatu? PIP chce przekształcać umowy zlecenia. "Studio Biznes" pyta u źródła

Państwowa Inspekcja Pracy chce "mieć moc" zmieniania umów cywilnoprawnych na umowy o pracę. Oznacza to, że spora rzesza Polaków może przejść na "przymusowy" etat. A to może oznaczać dla nich niższe pensje dziś i wyższe emerytury w przeszłości. Łukasz Kijek spyta o rewolucję u źródła - Dariusza Mińkowskiego, zastępcę Głównego Inspektora Pracy. W "Studiu Biznes" Jon Bellamy z Huuuge Games opowie też o rewolucji na rynku gier.
'Studio Biznes'
Fot. Agencja Wyborcza.pl/Gazeta.pl/Marta Kondrusik

Państwowa Inspekcja Pracy chce nowych uprawnień. Na mocy decyzji administracyjnej PIP mógłby przekształcać umowy cywilnoprawne czy samozatrudnienia w etat. Jak miałoby to działać w praktyce, czy zmiana formy zatrudnienia może oznaczać niższą pensję? Łukasz Kijek spyta o to Dariusza Mińkowskiego w programie "Studio Biznes", zastępcę Głównego Inspektora Pracy.

Zobacz wideo Studio Biznes odc. 92

Wszyscy Polacy na etatach? "Studio Biznes" pyta o rewolucję

Zmiany, które rozważa Inspekcja, to nie jedyna zmiana, która czekać może pracujących. W Polskim Ładzie znajduje się bowiem przepis, który umożliwi  "ozusowanie" umów zleceń. W praktyce może to oznaczać, że miesięczne wynagrodzenie "na rękę" spadnie o ok. 400-500 zł. — Pracodawcom przestanie się to opłacać, więc zaczną przechodzić na etat lub spróbują wykorzystać umowy o dzieło — wyjaśnia w rozmowie z Business Insiderem Oskar Sobolewski z Instytutu Emerytalnego.

Obniżka wynagrodzenia przełoży się jednak na wyższe świadczenia. — Dziś zleceniobiorcy mogą się denerwować, że zarobią mniej. Ale to są ci sami ludzie, którzy za jakiś czas byliby pierwsi do narzekania, że państwo ich okrada na wysokości emerytury — ocenia ekspert. 

Rynek gier to nie tylko komputery i konsole. Rośnie popularność gier mobilnych

W "Studiu Biznes" gościć będzie też Jon Bellamy, VP Strategy & Corporate Development w Huuuge Games. Opowie, jak firma, która ma na koncie jedne z popularniejszych gier na smartfony, widzi przyszłość branży. Rynek gier dynamicznie bowiem rośnie i to nie tylko w odniesieniu do konsol i komputerów. Gracze lubią cieszyć się rozrywką na smartfonach.

W programie nie zabraknie też stałych pozycji — felietonu motoryzacyjnego, wizyty w świecie technologii i sportu. Zapraszamy o godz. 12.00 na stronie głównej Gazeta.pl.

Więcej o: