Rosja wstrzymała przesył Gazociągiem Jamalskim do Niemiec. Znowu

To już drugi taki przypadek w ciągu tygodnia. Gaz tłoczony jest teraz w stronę przeciwną - z Niemiec do Polski. Według niektórych polityków, takie działania to element wywierania nacisku na niemieckie władze ws. przyspieszenia przyznania odpowiednich certyfikatów gazociągowi Nord Stream 2.
Zobacz wideo "Na COP26 jest dużo deklaracji, ale one przysłaniają to, co się dzieje za kulisami"

Rosja wstrzymała transport gazu ziemnego do Niemiec Gazociągiem Jamalskim - jednym z trzech głównych rurociągów, którym przesyłany jest surowiec od Gazpromu do Europy Zachodniej. Teraz gaz płynie w kierunku do Rosji, przez Polskę - podał w sobotę niemiecki operator rurociągu, Gascade. 

Rosja przestała przesyłać gaz do Niemiec przez Gazociąg Jamalski

Do podobnej sytuacji doszło w miniony weekend, w sobotę, i trwało to do czwartku. Z tego powodu giełdowe ceny gazu (kontrakty terminowe) w Europie w minionym tygodniu rosły o nawet 23 proc. - podaje Reuters.

Kontrakty terminowe na gaz ziemny w Europie, wykres trzymiesięczny.Kontrakty terminowe na gaz ziemny w Europie, wykres trzymiesięczny. Źródło: theice.com

Część polityków z państw Europy Środkowej twierdzi, że Rosja wstrzymuje dostawy gazu, aby wywrzeć nacisk na Niemcy i Unię Europejską. Moskwie zależy na przyspieszeniu certyfikacji gazociągu Nord Stream 2, umożliwiłoby rozpoczęcie jego eksploatacji. Rosja odrzuca te oskarżenia i zapowiada zwiększenie dostaw gazu na Zachód w poniedziałek. Do tego czasu ma uzupełnić własne zapasy.

Kanclerz Niemiec Angela Merkel (po lewej) i prezydent USA Joe Biden (po prawej)"Sueddeutsche Zeitung": USA ostrzegają Niemcy przed Rosją

Co z Nord Stream 2? 

Kilka dni temu prezes PGNiG zapewnił w rozmowie z brukselską korespondentką Polskiego Radia Beatą Płomecką, że w naszym kraju przed zimą gazu nie zabraknie. "Z drugiej strony oczywiście jest to powód do niepokoju, i nie tylko w obecnej sytuacji, kiedy tego rodzaju działanie powodu potężną presję cenową i nienotowany do tej pory wzrost cen gazu na europejskich rynkach. Ale także jest to powód do niepokoju o przyszłość, bo te działania jasno pokazują, że Gazprom wykorzystuje infrastrukturę gazową i dostawy gazu jako swego rodzaju broń" - powiedział Paweł Majewski. 

Na tematy gospodarcze piszemy na stronie głównej Gazeta.pl. 

W sprawie certyfikacji Nord Stream 2 najpierw decyzję podejmie niemiecki regulator, a później musi ją zatwierdzić Komisja Europejska. Niemieckie ministerstwo gospodarki i energii już wydało opinię, że Nord Stream 2 nie będzie stanowić zagrożenia dla dostaw gazu do Europy. Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo jest przeciwnego zdania. Prezes PGNiG Paweł Majewski dodał, że ta opinia niemieckiego ministerstwa została wydana zaledwie w ciągu czterech dni roboczych po złożeniu przez polską spółkę prawie 600 stron materiałów i analiz w tej sprawie. 

Protest w czasie szczytu klimatycznego COP26Kilkadziesiąt tysięcy na ulicach Glasgow. Największy protest COP26

Więcej o: