Wojna o cmentarze. Rząd chce odebrać nagrobki Polakom. Protestuje nawet Episkopat

- Są przypadki, kiedy grobowiec zagraża osobom odwiedzającym cmentarz. W taki sposób pełnomocnik rządu tłumaczy projekt, który ma zrewolucjonizować kwestię nagrobków. Nowe przepisy budzą jednak wiele kontrowersji.
Zobacz wideo Nierówna walka migrantów z drutem kolczastym na polsko-białoruskiej granicy

Rząd planuje zrewolucjonizować kwestię cmentarzy. Pracuje nad projektem ustawy, która ma wywrócić do góry nogami kwestię własności nagrobków. Miałyby one bowiem przejść na własność właścicieli cmentarzy. Do tej pory wznosić i modyfikować nagrobki mogli dysponent lub fundator grobu. 

Więcej informacji gospodarczych na stronie głównej Gazeta.pl

Rząd chce odebrać groby Polakom. Protestuje Episkopat 

Rada Prawna Konferencji Episkopatu Polski projekt krytykuje - donosi "Rzeczpospolita". Główne zastrzeżenia budzi właśnie kwestia własności grobu. Problemem jest też kwestia nowego obowiązku. Kościół - lub inny administrator cmentarza - miałby zapewnić bezpieczeństwo grobów. 

- Są przypadki, kiedy grobowiec zagraża osobom odwiedzającym cmentarz, a osoby mające prawo do grobu są nieznane lub nie ma z nimi kontaktu i trzeba interwencji, napraw ze strony cmentarza. M.in. stąd propozycja, by nagrobki były własnością cmentarza - tłumaczy w rozmowie z dziennikiem Wojciech Labuda, pełnomocnik rządu. 

Protesty podczas COP26COP26. Politycy debatują, aktywiści protestują. "Zakończcie zdradę"

Eksperci i obywatele krytykują pomysł rządu

Krzysztof Wolicki prezes Polskiego Stowarzyszenia Pogrzebowego, twierdzi, że nowe przepisy mogą stać się źródłem prawdziwego prawnego chaosu. - Co jeśli jakiś nagrobek zostanie zniszczony podczas wichury czy powodzi? Będzie własnością cmentarza, więc to cmentarz będzie musiał go odbudować - wyjaśnia, cytowany przez Money.

"Fakt" o pomysł rządu spytał zwykłych obywateli. - Przecież jak ktoś zapłacił za kamień, robociznę, albo artystyczną figurę, to ma chyba prawo tym zarządzać. W mojej rodzinie mieliśmy na grobie piękną figurę anioła z 1902 roku, którą później przenosiliśmy z Dolska do Miłosławia. Po planowanych zmianach miałabym z tym kłopoty - mówi w rozmowie z dziennikiem mieszkanka Poznania. - To pomysł chory, wygląda, jakby wpadł na niego ktoś, kto nigdy nie był na pogrzebie czy cmentarzu. Czy nasze cmentarze mają wyglądać tak jak amerykańskie, tylko z trawnikiem i płytą czy krzyżem? To raczej w naszej kulturze niemożliwe - stwierdza z kolei mieszkanka Gdańska. 

Przepisy mają też uregulować inne kwestie - m.in. ułatwić ewidencję grobów i wprowadzić cyfrową kartę zgonu. Ma to usprawnić pracę lekarzy i ratowników oraz uprościć formalności dla bliskich. 

Więcej o: