Popularne hasło, ale co tak naprawdę oznacza wspieranie zrównoważonego rozwoju?

O zrównoważonym rozwoju słyszymy z ust polityków, z głośników telewizorów, czytamy o nim w prasie. Co jednak to hasło oznacza w praktyce? Jest to wspieranie zachowań, które mają powstrzymać dramatyczne zmiany w środowisku naturalnym. Bez zdecydowanych działań w tym zakresie przyszłe pokolenia nie będą mogły żyć na poziomie dobrobytu, który udało się wypracować naszej cywilizacji. Najbardziej odpowiedzialne firmy postanowiły jednak działać.

W dobie rosnącej świadomości ekologicznej coraz więcej osób instynktownie sięga po rozwiązania, produkty, usługi, które są bardziej przyjazne środowisku naturalnemu. Niektórzy czasem nie zdają sobie sprawy, że dokonując takiego wyboru - stojąc przed sklepową półką, czy robiąc zakupy w sieci - aktywnie wspiera ideę, która ma w założeniu uratować świat, jaki znamy.

Zrównoważony rozwój, czyli ocalić przyszłe pokolenia

Coraz większa świadomość ekologiczna bierze się bowiem z upowszechnienia idei zrównoważonego rozwoju. Z każdym rokiem przybywa firm, które wdrażają w życie te koncpecję, tak bardzo ważną dla przyszłości naszej planety.

Czym jednak jest zrównoważony rozwój? W skrócie można określić go jako troskę o przyszłe pokolenia. Teza, że musimy o nie zadbać, narodziła się w roku 1987. Wówczas to Światowa Komisja ds. Środowiska i Rozwoju, działająca pod nadzorem Organizacji Narodów Zjednoczonych, opracowała raport pt. „Nasza Wspólna Przyszłość". Autorzy dokumentu doszli do wniosku, że przyszłe pokolenia nie będą mogły żyć na wypracowanym przez ludzkość poziomie dobrobytu, jeśli nie zatroszczymy się o przyrodę.

Idea zrównoważonego rozwoju zakłada, że rozwój gospodarczy nie może odbywać się bez poszanowania przyrody, ograniczenia wpływu na środowisko naturalne i zmniejszenia wykorzystania zasobów.

Wspieranie zrównoważonego rozwoju w praktyce. Jak to działa

Można więc powiedzieć, że ludzkość zawarła pakt z następnymi pokoleniami - zrozumiała, że jeżeli zbytnio zmieni i wyeksploatuje planetę, nasze dzieci i wnuki nie będą mogły żyć na poziomie, który znamy.

Jak jednak przełożyć te szczytne cele na praktykę? Politycy mogą to robić wyznaczając ramy prawne - np. nakazując ograniczenie emisji dwutlenku węgla czy zmieniając normy dotyczące urządzeń zasilanych energią elektryczną, samochodów. Korporacje mogą zmieniać sposób projektowania, produkowania, a nawet dystrybuowania  swoich produktów. Wprowadzać innowacyjne, energooszczędne urządzenia, przechodzić na energię odnawialną i wspierać gospodarkę w obiegu zamkniętym.

Konsumenci mogą zaś bardziej świadomie wybierać. Realna zmiana sprowadza się z jednej strony do sięgania po produkty firm, które wdrażają idee zrównoważonego rozwoju. Z drugiej oznacza zmianę nawyków - oszczędzanie energii, wody, segregowanie śmieci, etc.

Największe globalne firmy do kwestii zrównoważonego rozwoju podchodzą z powagą. Przystępują do różnego rodzaju porozumień, które mają popularyzować rozwiązania chroniące środowisko. Zmniejszają emisję dwutlenku węgla, przechodzą na odnawialne źródła energii, zmniejszają wagę opakowań, ilość wykorzystywanych tworzyw sztucznych, papieru, tektury.

Kluczowe zadanie: Ograniczyć emisję dwutlenku węgla

Cele, które realizują największe i najbardziej odpowiedzialne firmy, są zbieżne z założeniami Porozumienia paryskiego z 2015 roku. Zakłada ono, że rządy i korporacje podejmą długoterminowe działania zmierzające do zmniejszenia tempa ocieplania się klimatu. Sygnatariusze paktu uznali też, że konieczne jest redukcja emisji gazów cieplarnianych.

Ograniczyć ich ilość ma też Deklaracja Klimatyczna, poparty przez najbardziej liczące się firmy, specjalizujące się między innymi w handlu. Dokument podpisało już 200 globalnych firm. Ma on na celu wspieranie wszelkich działań zmierzających do utworzenia gospodarki zeroemisyjnej. Celu nie da się osiągnąć bez finansowego wspierania innowacji, prac badawczych i analiz.