Pieniądze, które chce zabudżetować Komisja Europejska, nie mają być przeznaczone na budowę muru czy drutu kolczastego, bo na to nie ma zgody KE, ale na wzmocnienie infrastruktury, system nadzoru i sprzęt, na przykład system optoelektroniczny, kamery termowizyjne i drony oraz specjalistyczne wozy, aby efektywnie zabezpieczyć granicę.
Jeśli chodzi o unijne dofinansowanie budowy bariery na granicy zewnętrznej, to pojawiły się różnice zdań w tej sprawie. Komisja Europejska uważa temat za zamknięty i mówi, że jest to niemożliwe. Szef Rady Europejskiej z kolei mówi, że kwestia wciąż jest otwarta.
Za unijnym dofinansowaniem budowy zapory opowiedziało się niedawno 12 krajów, w tym Polska. Ta sprawa była jednym z tematów ostatniego szczytu w Brukseli. Z relacji unijnych dyplomatów, z którymi rozmawiała brukselska korespondentka Polskiego Radia Beata Płomecka, wynika, że kiedy szefowa Komisji odrzuciła możliwość unijnego dofinansowania, ostro zareagowali kanclerz Austrii i premier Danii. Mówili, że są to pieniądze europejskich podatników i Komisja ma obowiązek zabezpieczyć granicę.
* * *
Aktualny kryzys migracyjny wywołał i eskaluje reżim Alaksandra Łukaszenki i podległe mu służby. Celem tych działań jest destabilizacja sytuacji w Polsce, wywarcie politycznego nacisku na całą Unię Europejską. W obliczu realnej groźby pogorszenia sytuacji na polsko-białoruskiej granicy publikujemy:
"Apel Grupy Granica o utworzenie korytarza humanitarnego
W związku z rosnący ryzykiem eskalacji przemocy na granicy polsko-białoruskiej Grupa Granica wystosowała apel do instytucji krajowych i międzynarodowych, w tym ONZ, Rzecznika Praw Obywatelskich czy OBWE. Działacze apelują o monitorowanie sytuacji i wywieranie nacisku na polskie władze, aby te natychmiast zapewniły na granicy pomoc humanitarną i medyczną. Zaapelowano również do rządu o utworzenie korytarza humanitarnego.
Zamiast nielegalnych wywózek, przemocy i ignorowania kryzysu humanitarnego domagamy się ochrony życia i zdrowia, sprzeciwu wobec tortur oraz ochrony i respektowania praw osób migrujących. Mamy jako państwo obowiązek zapewnić pomoc osobom wykorzystywanym przez reżim Łukaszenki - ochronę międzynarodową dla osób uciekających przed przemocą, prześladowaniami czy wojną, a dla pozostałych bezpieczny powrót do domu. To nie tylko nakaz moralny, ale też obowiązek wynikający z prawa międzynarodowego.
W obliczu realnej groźby eskalacji sytuacji na granicy apelujemy do rządzących oraz do Straży Granicznej, MSWiARP oraz Wojsk Obrony Terytorialnej o przestrzeganie podstawowych zasad humanitaryzmu, podjęcie działań mających na celu ratowanie życia i zdrowia osób migrujących, czyli kobiet, dzieci, osób starszych i mężczyzn, które uciekają z krajów objętych konfliktami, prześladowaniami i destabilizacją.
Na granicy Polski nie może dochodzić do przemocy ani przypadków naruszenia praw człowieka, które obserwujemy od tygodni. Bezpieczna granica to taka, na której osoby migrujące mogą liczyć na ochronę. To taka, na której nikt nie umiera"