Nieoficjalnie: Nawet 6 tys. ataków Pegasusem na NIK. "Największa afera ostatnich trzech dekad"

Urządzenia pracowników Najwyższej Izby Kontroli zostały zaatakowane systemem Pegasus ponad 6 tys. razy, a setki zostało zainfekowanych - dowiedziało się nieoficjalnie RMF FM. Jak wynika z ustaleń radia, największe wzmożenie ataków miało miejsce dwa razy, gdy NIK zapowiedział kontrolę głosowania kopertowego i po zakończeniu prac nad raportem z kontroli Funduszu Sprawiedliwości. Portalowi Gazeta.pl udało się potwierdzić te informacje.

Specjaliści z NIK i eksperci sprawdzili dane oraz numery IP i okazało się, że przez 2 lata było co najmniej 6 tysięcy ataków na telefony, laptopy, tablety i serwery pracowników NIK. Systemem Pegasus zainfekowano łącznie ok. 500 urządzeń - wynika z nieoficjalnych ustaleń RMF FM.

Pegasus - więcej informacji na ten systemu inwigilacji przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Jarosław Kaczyński. Awantura w SejmiePegasus. Powstanie unijna komisja? "PiS odebrał Polakom poczucie bezpieczeństwa"

Pegasus inwigilował pracowników NIK? Izba zapowiada konferencję

Stacja podaje, że największe wzmożenie ataków odnotowano tuż po wyborach prezydenckich w 2020 r., gdy NIK zapowiedział kontrolę głosowania kopertowego. Drugi pik ataków przypadł na jesień zeszłego roku, gdy Izba kończyła prace nad raportem z kontroli Funduszu Sprawiedliwości.

"Eksperci NIK wciąż jeszcze pracują nad danymi, które uzyskali i ich interpretacją. W przyszłym tygodniu mają poinformować o swych ostatecznych ustaleniach" - podaje RMF FM. Łukasz Pawelski z Najwyższej Izby Kontroli przekazał stacji, że "pracownicy odpowiedzialni za kwestię bezpieczeństwa prowadzą intensywne prace w tym zakresie. O ustaleniach poinformujemy w przyszłym tygodniu. Planujemy zwołać konferencję prasową na poniedziałek godz. 13:00".

"Jeżeli służby państwa PiS inwigilowały służbowe telefony kontrolerów państwowych prowadzących kluczowe kontrole nad wyborami kopertowymi i Funduszem Sprawiedliwości to jest to największa afera ostatnich trzech dekad. Jeśli informacja się potwierdzi, powinna jednego dnia zmieść ten rząd!" - skomentował na Twitterze poseł Michał Szczerba.

"Jeśli prawdą jest, że poprzez system Pegasus służby podległe PiS-owskim funkcjonariuszom inwigilowały kontrolerów NIK, będzie to dowód, że Polską rządzi zorganizowana grupa przestępcza robiąca wszystko, by nikt nie był w stanie jej kontrolować. Komisja śledcza to jedyne wyjście" - napisał Borys Budka.

Prezes PiS Jarosław KaczyńskiKaczyński o Pegasusie: chora wyobraźnia

Pegasus wykorzystano w Polsce do inwigilacji osób krytykujących poczynania rządu PiS

Pegasus w teorii ma służyć do inwigilacji przestępców i terrorystów. W praktyce jest często wykorzystywany przez władze krajów do śledzenia wrogów politycznych, niezależnych dziennikarzy, aktywistów oraz prawników. Jak podała kanadyjska organizacja Citizen Lab, działająca przy Uniwersytecie w Toronto, oprogramowanie szpiegowskie Pegasus jest stosowane w Polsce od listopada 2017 r.

W grudniu 2021 roku agencja Associated Press ujawniła, że Pegasus był wykorzystywany m.in. do inwigilacji mecenasa Romana Giertycha, który reprezentował czołowych polityków opozycji; szpiegowano nim również prokuratorkę Ewę Wrzosek, która sprzeciwiła się czystkom w polskim wymiarze sprawiedliwości oraz polityka opozycji Krzysztofa Brejzy - wcześniej szefa sztabu wyborczego Koalicji Obywatelskiej. Na jego telefon dokonano ataku Pegasusem aż 33 razy.

Zobacz wideo Ekspert CitizenLab: Przypadków inwigilacji będzie znacznie, znacznie więcej
Więcej o: