Putin stąpa po kruchym lodzie. "Inwazja byłaby samobójstwem gospodarczym Rosji". W tle są Chiny

Nie maleje zagrożenie na granicy rosyjsko-ukraińskiej. Władimir Putin zgromadził tam ponad 100 tysięcy żołnierzy i eskaluje konflikt. Według Piotra Kuczyńskiego, analityka Domu Inwestycyjnego Xelion, Putin nie zaatakuje Ukrainy, bo byłoby to samobójstwo gospodarcze dla jego kraju. Posłuchaj fragmentu rozmowy.

Stany Zjednoczone ostrzegają Kreml, że w przypadku inwazji Moskwy na Ukrainę zastosują sankcje ekonomiczne, które uderzą w rosyjskie sektory strategiczne. Biały Dom zapewnia, że USA i Europa są zjednoczone w sprawie "przytłaczającej" odpowiedzi na potencjalną agresję ze strony Rosji.

- Reperkusje byłby potężne. Sankcje, jak wielokrotnie już udowodniono, niespecjalnie działają, każde sankcje, ale te pewnie byłby rzeczywiście duże, potężne i Rosja by ucierpiała, i to znacznie ucierpiała gospodarczo. Nawet jej związki z Chinami by przez parę lat ładnych jej nie pomagały - mówił w środowym "Studiu Biznes" analityk Xeliona Piotr Kuczyński. Dlaczego Chiny mogą odegrać strategiczną rolę? Posłuchaj fragmentu rozmowy. 

Zobacz wideo Jakie mogą być dla Rosji gospodarcze konsekwencje zaatakowania Ukrainy? Ekspert wyjaśnia
Więcej o: