Kolejna interwencja NBP? Rollercoaster na złotym. Huśta kursem jak na wzburzonym morzu

Czwartkowe popołudnie i piątkowe przedpołudnie to kolejny w ostatnich dniach rollercoaster na złotym. W piątek kurs euro przebił już nawet poziom 4,86 zł. Potem wyraźnie spadł i obecnie plasuje się na poziomie ok. 4,80 zł. Niewykluczone, że znów doszło do interwencji walutowej NBP.

Złoty w piątek rano znowu zaliczył fatalne spadki. Euro kosztowało już ponad 4,86 zł, dolar niemal 4,40 zł. Oznaczało to, że złoty w ciągu doby stracił wobec wymienionych walut po ok. 12 groszy. Przyczyny? Poza tymi "ogólnymi", dotyczącymi szeroko pojętej ucieczki od walut naszego regionu z powodu wojny w Ukrainie, chodzi także prawdopodobnie o dwa konkretne wydarzenia. Po pierwsze, nocny atak rosyjskiego najeźdźcy na elektrownię atomową w Zaporożu. Po drugie, czwartkowe zapowiedzi prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, że dodatkowe miliardy na obronność zostaną pozyskane poza budżetem państwa. 

Kursy walut. Zmienność na złotym

Po godzinie 9:00 w piątek złoty jednak wyraźnie się umocnił (o ok. 6 gr), choć po 10:00 znów zaczął wyraźnie tracić. Stan na godzinę 10:54 to euro po ok. 4,83 zł, dolar po ok. 4,38 zł, funt brytyjski po ok. 5,83 zł, frank szwajcarski po ok. 4,77 zł.

Według informacji branżowego profilu na Twitterze,  AceMarketU.com, za umocnieniem złotego stała kolejna kolejna już w tym tygodniu interwencja walutowa Narodowego Banku Polskiego. Taką informację podała agencja Bloomberg, powołując się na swoje źródła.

Polski bank centralny na razie tego nie potwierdza. Formalnie nie musi tego robić, ale gdy interweniował we wtorek i w środę 1 i 2 marca, po pewnym czasie wydał komunikat w tej sprawie. 

Na pewno interwencję walutową przeprowadził czeski bank centralny i możliwe, że reakcja rynkowa na ten ruch chwilowo rozlała się po całym regionie.

Zobacz wideo Podczas ostrzału Zaporoskiej Elektrowni Atomowej Zełeński apelował do Europejczyków. "Nie pozwólcie na śmierć Europy"

Boris Johnson, zdjęcie ilustracyjneBrytyjczycy nie potrafią wprowadzić w życie sankcji przeciwko oligarchom

Złoty bardzo traci 

Niezależnie od nagłego umocnienia złotego w piątek, polska waluta i tak jest w ostatnich dniach dramatycznie słaba. Jeszcze w połowie lutego za dolara amerykańskiego na rynku płaciło się ok. 3,95 zł, za euro ok. 4,49 zł, za franka ok. 4,26 zł.

Główne powody to oczywiście szeroko pojęte doniesienia z wojny w Ukrainie. W związku z nimi inwestorzy zwiększają awersję do ryzyka w odniesieniu do całego regionu. Dodatkowym czynnikiem osłabiającym złotego jest według części ekonomistów to, że trafił on do jednego koszyka walutowego z rosyjskim rublem. 

'Rynki' chcą wyjść z pozycji w rublu, ale nie mogą, więc wychodzą z pozycji w PLN 'bo to najlepsze przybliżenie' (cytat z anonimowego bankiera inwestycyjnego). Jest to absurdalne, głupie i niesprawiedliwe - ale prawdziwe

- pisał kilka dni temu ekonomista Cardiff University dr Wojciech Paczos.

Podobną opinię prezentują ekonomiści ING Banku Śląskiego. 

Russia Ukraine War Russia EconomyEkonomista z Rosji: Wkrótce zacznie brakować podstawowych rzeczy

***

Trwa rosyjska wojna przeciwko Ukrainie. Są informacje o zniszczonych domach, rannych i zabitych. Potrzeby rosną z godziny na godzinę. Dlatego Gazeta.pl łączy sił z Fundacją Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej (PCPM), by wesprzeć niesienie pomocy humanitarnej Ukrainkom i Ukraińcom. Każdy może przyłączyć się do zbiórki, wpłacając za pośrednictwem Facebooka lub strony pcpm.org.pl/ukraina. Więcej informacji w artykule. 

Jak pomóc Ukrainie? Gazeta.pl łączy siły z PCPMGazeta.pl łączy siły z PCPM, by wspierać Ukrainę. Sprawdź, jak możesz pomóc

Więcej o: