Sankcje gospodarcze nakładane na Rosję z powodu barbarzyńskiej inwazji na Ukrainę oraz ogólnoświatowy bunt marek z różnych gałęzi przemysłu, które wycofują się z rosyjskiego rynku sprawił, że Rosja mierzy się z kryzysem gospodarczym. Ceny rosną w zastraszającym tempie, a na półkach zaczyna brakować produktów. Tak dzieje się również ze środkami antykoncepcyjnymi.
5030 rubli, czyli ponad 200 złotych - tyle kosztuje paczka prezerwatyw firmy Durex w Rosji. To efekt sankcji gospodarczych, słabnącego rubla i paniki konsumentów. Mimo horrendalnych cen Rosjanie masowo wykupują prezerwatywy ze sklepów.
Jak informuje Onet.pl, sprzedaż prezerwatyw wzrosła aż o 170 proc. Szaleństwo, jakie opanowało konsumentów, spowodowało, że rosyjskie Ministerstwo Przemysłu i Handlu zaapelowało o spokój do swoich obywateli i zapewniło, że towaru nie brakuje, a producenci nie wycofują się z rosyjskiego rynku.
Więcej informacji ze świata i kraju znajdziesz na stronie głównej portalu Gazeta.pl.
Portal metro.uk podaje, że 95 proc. rynku prezerwatyw w Rosji należy do firm zagranicznych. Ponad 60 proc. z tego zapewnia angielska firma Reckitt, która produkuje takie marki jak m.in. Durex. Firma ta postanowiła nie wycofywać się z Rosji. Internauci komentowali tę decyzję zdjęciem z pustych sal porodowych.
Dziesiątki zagranicznych firm i koncernów wycofało się z Rosji bądź zawiesiło tam działalność. Decyzję, by mimo zbrodniczej wojny rozpętanej przez Rosję, pozostać z biznesem w tym kraju, podjęło kilka dużych firm, wśród nich sporo francuskich, m.in. Renault, Leroy Merlin, Auchan, Decathlon, Danone. Z Rosji nie wycofały się też Nestle, czy Reebok. Firmy te dotyka olbrzymia fala krytyki, a konsumenci na całym świecie zapowiadają bojkot ich produktów.
Najnowsze informacje z Ukrainy po ukraińsku w naszym serwisie ukrayina.pl.
Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina.