Rosja. Ceny prezerwatyw rekordowo wysokie, a Rosjanie i tak je wykupują. Rząd uspokaja. Durex zostaje

Eryk Kielak
Efekty sankcji gospodarczych wobec Rosji oraz spadek wartości rubla coraz mocniej wpływają na życie zwykłych Rosjan. Jak wynika z doniesień mediów, obywatele rosyjscy rzucili się na rekordowo już drogie środki antykoncepcyjne. Rząd uspokaja, że nie zabraknie ich w sklepach. Durex nie wycofuje się z Rosji.
Kolejka (zdjęcie ilustracyjne)
Pixabay.com

Sankcje gospodarcze nakładane na Rosję z powodu barbarzyńskiej inwazji na Ukrainę oraz ogólnoświatowy bunt marek z różnych gałęzi przemysłu, które wycofują się z rosyjskiego rynku sprawił, że Rosja mierzy się z kryzysem gospodarczym. Ceny rosną w zastraszającym tempie, a na półkach zaczyna brakować produktów. Tak dzieje się również ze środkami antykoncepcyjnymi. 

Zobacz wideo Na Kubie prezerwatywy biją rekordy popularności. Ale antykoncepcja to tylko jedno z zastosowań

Prezerwatywy masowo wykupowane w Rosji 

5030 rubli, czyli ponad 200 złotych - tyle kosztuje paczka prezerwatyw firmy Durex w Rosji. To efekt sankcji gospodarczych, słabnącego rubla i paniki konsumentów. Mimo horrendalnych cen Rosjanie masowo wykupują prezerwatywy ze sklepów. 

Jak informuje Onet.pl, sprzedaż prezerwatyw wzrosła aż  o 170 proc. Szaleństwo, jakie opanowało konsumentów, spowodowało, że rosyjskie Ministerstwo Przemysłu i Handlu zaapelowało o spokój do swoich obywateli i zapewniło, że towaru nie brakuje, a producenci nie wycofują się z rosyjskiego rynku. 

Więcej informacji ze świata i kraju znajdziesz na stronie głównej portalu Gazeta.pl.

Rosja używa zagranicznych prezerwatyw. Durex zostaje

Portal metro.uk podaje, że 95 proc. rynku prezerwatyw w Rosji należy do firm zagranicznych. Ponad 60 proc. z tego zapewnia angielska firma Reckitt, która produkuje takie marki jak m.in. Durex. Firma ta postanowiła nie wycofywać się z Rosji. Internauci komentowali tę decyzję zdjęciem z pustych sal porodowych. 

Dziesiątki zagranicznych firm i koncernów wycofało się z Rosji bądź zawiesiło tam działalność. Decyzję, by mimo zbrodniczej wojny rozpętanej przez Rosję, pozostać z biznesem w tym kraju, podjęło kilka dużych firm, wśród nich sporo francuskich, m.in. Renault, Leroy Merlin, Auchan, Decathlon, Danone. Z Rosji nie wycofały się też Nestle, czy Reebok. Firmy te dotyka olbrzymia fala krytyki, a konsumenci na całym świecie zapowiadają bojkot ich produktów.

Najnowsze informacje z Ukrainy po ukraińsku w naszym serwisie ukrayina.pl.

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina.

Eryk Kielak
Więcej o: