W związku z trwającą inwazją na Ukrainę, Zachód obłożył Rosję sankcjami, które spowodowały silne wzrosty cen podstawowych produktów spożywczych. Przykładowo cukier w ciągu tygodnia podrożał o 12,8 proc. - podaje w czwartek Agencja Reutera, powołując się na rosyjski urząd statystyczny.
Wojna w Ukrainie - więcej informacji przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl
Sytuacja jest na tyle poważna, że rosyjska Federalna Służba Antymonopolowa (FAS) poinformowała w czwartek, że zaczęła przeprowadzać "antykartelowe" kontrole u głównych producentów cukru po gwałtownym wzroście cen tego towaru i "nieuzasadnionych" niedoborach w niektórych regionach kraju.
Rosjanie obawiają się m.in. rosnących cen. Klienci zaczęli więc szturmować sklepy, aby zrobić zapasy cukru, co można zobaczyć na nagraniach zamieszczanych w mediach społecznościowych.
"Jak w dzieciństwie" - skomentował na Twitterze Maksim Mironow, który wrzucił poniższy filmik, przedstawiający Rosjan wykupujących w sklepie torebki z cukrem.
Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina
Rosja ograniczyła eksport cukru i niektórych zbóż. Jak tłumaczą rządzący, jest to środek tymczasowy, który ma pomóc w ustabilizowaniu cen. Zakaz eksportu cukru białego i trzcinowego będzie obowiązywał do 31 sierpnia. Równocześnie do 30 czerwca zakazany został eksport zbóż do krajów EUG. Chodzi o pszenicę, żyto, jęczmień i kukurydzę.
Inflacja w Rosji między 4 a 11 marca wyniosła 2,09 proc. - to nieco mniej niż w pierwszym tygodniu inwazji na Ukrainę (2,22 proc.), ale jest to największy tygodniowy wzrost cen od czasu kryzysu w 1998 r. Natomiast w ujęciu rocznym jest to 12,54 proc. - to najwyższy poziom od końca 2015 r. Zdaniem ekonomistów, inflacja w Rosji może w najbliższych miesiącach wzrosnąć do poziomu nawet 20 proc.
Najnowsze informacje z Ukrainy po ukraińsku w naszym serwisie ukrayina.pl