Rosja. Trwa "wojna o cukier". Klienci szturmują sklepy, przepychają się. "Jak w dzieciństwie"

Rosjanie masowo wykupują cukier w sklepach. W niektórych regionach występują już niedobory tego towaru, a rosyjska Federalna Służba Antymonopolowa rozpoczęła "antykartelowe" kontrole. Tymczasem ceny podstawowych produktów spożywczych wyraźnie rosną z tygodnia na tydzień.
Zakupy (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Adrianna Bochenek (Agencja Wyborcza.pl) / Twitter

W związku z trwającą inwazją na Ukrainę, Zachód obłożył Rosję sankcjami, które spowodowały silne wzrosty cen podstawowych produktów spożywczych. Przykładowo cukier w ciągu tygodnia podrożał o 12,8 proc. - podaje w czwartek Agencja Reutera, powołując się na rosyjski urząd statystyczny.

Wojna w Ukrainie - więcej informacji przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Cukier niczym złoto. Rosjanie biorą go pełnymi garściami

Sytuacja jest na tyle poważna, że rosyjska Federalna Służba Antymonopolowa (FAS) poinformowała w czwartek, że zaczęła przeprowadzać "antykartelowe" kontrole u głównych producentów cukru po gwałtownym wzroście cen tego towaru i "nieuzasadnionych" niedoborach w niektórych regionach kraju.

Rosjanie obawiają się m.in. rosnących cen. Klienci zaczęli więc szturmować sklepy, aby zrobić zapasy cukru, co można zobaczyć na nagraniach zamieszczanych w mediach społecznościowych.

"Jak w dzieciństwie" - skomentował na Twitterze Maksim Mironow, który wrzucił poniższy filmik, przedstawiający Rosjan wykupujących w sklepie torebki z cukrem.

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina

Rosja. Inflacja w ujęciu tygodniowym najwyższa od 1998 roku

Rosja ograniczyła eksport cukru i niektórych zbóż. Jak tłumaczą rządzący, jest to środek tymczasowy, który ma pomóc w ustabilizowaniu cen. Zakaz eksportu cukru białego i trzcinowego będzie obowiązywał do 31 sierpnia. Równocześnie do 30 czerwca zakazany został eksport zbóż do krajów EUG. Chodzi o pszenicę, żyto, jęczmień i kukurydzę.

Inflacja w Rosji między 4 a 11 marca wyniosła 2,09 proc. - to nieco mniej niż w pierwszym tygodniu inwazji na Ukrainę (2,22 proc.), ale jest to największy tygodniowy wzrost cen od czasu kryzysu w 1998 r. Natomiast w ujęciu rocznym jest to 12,54 proc. - to najwyższy poziom od końca 2015 r. Zdaniem ekonomistów, inflacja w Rosji może w najbliższych miesiącach wzrosnąć do poziomu nawet 20 proc.

Najnowsze informacje z Ukrainy po ukraińsku w naszym serwisie ukrayina.pl

Zobacz wideo Kwiecień: Jeśli Rosjanie nie spłacą swojego zadłużenia, to nic wielkiego się nie stanie
Więcej o: