Szok popytowy na rynku najmu. Silny wzrost stawek i spadek liczby ofert. "Sytuacja jest bezprecedensowa"

Wojna w Ukrainie wygenerowała szok popytowy na rynku najmu. W efekcie dostępność mieszkań na wynajem istotnie spadła, a stawki silnie wzrosły - wskazują analitycy PKO BP. Oferta mieszkań na wynajem w Krakowie i we Wrocławiu skurczyła się o ponad 70 proc., a ceny w marcu w tych miastach podskoczyły o ok. 30 proc.

Wraz z wybuchem wojny w Ukrainie doszło do ujemnego szoku podażowego i dodatniego szoku popytowego. Właściciele wycofali dużą część zasobu z rynku, aby ulokować w nim uchodźców, co wsparł rządowy program pomocy finansowej. Z drugiej strony, sami uchodźcy wygenerowali impuls popytowy na tym rynku. Dostępność mieszkania na wynajem istotnie spadła - czytamy w najnowszym raporcie banku PKO BP.

Więcej o rynku nieruchomości przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

NieruchomościBanki będą oddawać pieniądze osobom, które kupiły mieszkania na kredyt

Mocny spadek liczby ofert mieszkań na wynajem. We Wrocławiu o niemal 80 proc., a w Warszawie o ponad 50 proc.

Analitycy podkreślają, że impuls ten powstał w otoczeniu wzrostu popytu na wynajem związanego ze wzrostem stóp procentowych i niższą dostępnością mieszkania do zakupu. Spośród miast wojewódzkich oferta mieszkań na wynajem najmocniej skurczyła się we Wrocławiu, Krakowie, Gdańsku i Lublinie o ponad 70 proc. Tymczasem w Warszawie, czyli na największym rynku, oferta spadła o ponad połowę.

Zmiana liczby ofert wynajmu w marcu 2022 r. względem końca lutego według miast wojewódzkich oraz technologii i okresu budowyZmiana liczby ofert wynajmu w marcu 2022 r. względem końca lutego według miast wojewódzkich oraz technologii i okresu budowy Źródło: PKO BP

"Sytuacja ta jest bezprecedensowa i znacząco odbiega od obserwowanych sezonowo wahań dostępności mieszkań na wynajem" - wskazują eksperci. Największy ubytek oferty odnotowano w przypadku mieszkań wznoszonych w okresie PRL, a najmniejszy ubytek oferty dotyczy starych kamienic zlokalizowanych w centrach miast.

Wzrost stawek najmu. W Krakowie i Wrocławiu mieszkania w nowym budownictwie podrożały o ok. 30 proc. w miesiąc

Szok popytowy i podażowy przyczynił się do znacznego wzrostu stawek wynajmu. Na rynkach o niższej płynności (Białystok, Bydgoszcz, Kielce, Opole) sytuacja szokowa doprowadziła do gwałtownych, nawet ponad 50-procentowych, wzrostów stawek wynajmu, zwłaszcza w mieszkaniach położonych w zabudowie wielkopłytowej - czytamy w raporcie.

Przeciętne stawki wynajmu m2 mieszkania w zależności od lokalizacji oraz technologii i okresu budowy - marzec 2022 r.Przeciętne stawki wynajmu m2 mieszkania w zależności od lokalizacji oraz technologii i okresu budowy - marzec 2022 r. Źródło: PKO BP

Na dużych i płynnych rynkach wzrost stawek, choć niższy, był również kilkudziesięcioprocentowy w ujęciu miesięcznym. "Szczególną uwagę zwraca dynamika cen wynajmu w Krakowie i Wrocławiu, gdzie za wynajem mieszkania w nowym budownictwie w marcu należy zapłacić o około 30 proc. więcej niż w lutym" - podkreślają analitycy PKO BP. Spośród miast o silnym napływie uchodźców względnie umiarkowane wzrosty stawek wynajmu odnotowaliśmy w Lublinie i Warszawie.

Zmiana stawki wynajmu m2 mieszkania w marcu 2022 r. względem lutego 2022 r.Zmiana stawki wynajmu m2 mieszkania w marcu 2022 r. względem lutego 2022 r. Źródło: PKO BP

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina

Budowa nowych mieszkań (zdjęcie ilustracyjne)Mieszkanie Plus. Miażdżący raport NIK. Do użytku oddano tylko 15 tys. lokali

Szokowa sytuacja na rynku najmu może być przejściowa

Eksperci oceniają, że obecna szokowa sytuacja może mieć charakter przejściowy. "Możliwe, że stawki najmu nieco spadną po wygaśnięciu rządowego programu wsparcia finansowego związanego z pomocą uchodźcom (obecnie to 60 dni)" - czytamy. Analitycy dodają, że powrotu do poziomu z roku 2021 już raczej nie będzie z uwagi na wyższe stopy procentowe, a także prawdopodobny dodatkowy popyt ze strony Ukraińców chcących dłużej pozostać w Polsce, również po ustabilizowaniu się sytuacji w ojczyźnie

"Oceniamy, że w perspektywie kilku lat omawiana grupa stworzy dodatkowe zapotrzebowanie na około 230 tys. mieszkań" - podkreślono w raporcie. Czynnik ten, zdaniem specjalistów, powinien istotnie wesprzeć aktywność budownictwa mieszkaniowego w długim okresie, pomimo obecnie obserwowanej niechęci deweloperów do wchodzenia w nowe wieloletnie projekty w warunkach dużej niepewności.

Najnowsze informacje z Ukrainy po ukraińsku w naszym serwisie ukrayina.pl

Zobacz wideo "Mam odłożone 100 tys. zł. Czy to dobry moment na zakup mieszkania?" [Q&A Gazeta.pl]
Więcej o: