Dzwonimy do składu węgla: Dlaczego tak drogo? "Rząd wprowadził embargo, a teraz myśli, co zrobić"

- Teraz, zanim ten węgiel dojdzie do mojego składu, przechodzi przez trzy-cztery osoby. Każdy narzuca swoją marżę, bo jest świadomość, że węgla nie ma - tak właściciel jednego ze składów węgla tłumaczy wysokie ceny, które sięgają blisko 3000 zł za tonę. - Rząd najpierw wprowadził embargo na rosyjski węgiel, a teraz zastanawia się nad alternatywą - dodaje.
Zwałowisko węgla przy kopalni Halemba
Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Wyborcza.pl

2600 zł za orzech i 2800 zł za kostkę. Taką cenę za tonę węgla podał nam jeden z dolnośląskich składów, kiedy zadzwoniliśmy, by zapytać, czy opał można kupić. W tej cenie surowiec dostępny jest od ręki, wiele osób z zakupem jednak się wstrzymuje. Na sezon potrzeba bowiem nawet około pięciu ton węgla, wydatek kilkunastu tysięcy złotych jest więc dla każdego obciążeniem.

Zobacz wideo Kultowe słuchawki powróciły. Czy Sony WH-1000XM5 są lepsze od poprzedniczek? [TOPtech]

Dlaczego tak drogo? W składzie węgla też mają pytanie do rządu

- Dlaczego jest tak drogo? - pytamy.

- A dlaczego rząd nie pozwoli nam, składom, kupować węgla bezpośrednio w kopalni? Zwykli ludzie mogą go w taki sposób kupić, my nie możemy - słyszymy w odpowiedzi.

Rozmówca Next.gazeta.pl tłumaczy, że na rynku działają autoryzowani dealerzy. W zamyśle miało to ukrócić nieprawidłowości przy zakupach węgla z kopalń.

- Teraz, zanim ten węgiel dojdzie do mojego składu, przechodzi przez trzy-cztery osoby. Każdy narzuca swoją marżę, bo jest świadomość, że węgla nie ma.

Drogi węgiel? Wyjaśnieniem prawo rynku

Przedstawiciel składu węgla tłumaczy też, dlaczego sam nie może obniżyć cen. - Nasze marże są niskie. A kupić węgiel ostatecznie trzeba, bo sprzedawcy mają świadomość, że połowa składów i tak stoi pusta - mówi. - Ceny są, jakie są - dodaje zniechęcony.

Rząd zapewnia, że w składach wkrótce będzie taniej. Węgiel ma bowiem zostać sprowadzony do Polski z RPA, Kolumbii czy Stanów Zjednoczonych. Polskie kopalnie mają też sprzedawać węgiel bez pośredników. Kiedy jednak pytamy, czy węgiel, który w tej chwili kosztuje w składzie 2600-2800 zł, zostanie przeceniony, słyszymy, że to raczej nie możliwe. Składy musiałyby dołożyć do interesów.

Wysokie ceny węgla. "Rząd zrobił embargo, a teraz myśli nad alternatywą"

Rozmówca Gazeta.pl skrytykował też działania rządu. - Rząd najpierw wprowadził embargo na rosyjski węgiel, a teraz zastanawia się nad alternatywą. W mojej opinii kolejność powinna być odwrotna - mówi. 

Jednym z głównych powodów braku węgla jest zaniechanie jego importu z Rosji. Polskie kopalnie twierdzą natomiast, że sprzedają tyle węgla, ile tylko są w stanie.

Kupować węgiel czy czekać? "Są tacy, co nie czekają"

W innym składzie węgla słyszmy podobną cenę. Wynosi 2700 zł za tonę. Pytamy, czy powinniśmy się wstrzymać z zakupem i czekać na przykład na skutek działań rządu, czy też liczyć się ze wzrostem cen.

- Trudno tu coś doradzić, bo naprawdę nikt chyba nie wie, jak zmieni się sytuacja - stwierdza przedstawicielka składu węgla. - Być może trzeba czekać na to, co zaproponuje rząd, który obiecywał, że pomoże tym najbiedniejszym - dodaje. 

Część osób korzystających z węgla woli jednak kupić go już dziś. - Są tacy klienci, którzy w obecnej cenie 2700 zł kupują węgiel na całą zimę - twierdzi właścicielka składu węgla. 

Więcej informacji gospodarczych na stronie głównej Gazeta.pl

Więcej o: