- Udzielamy Ukrainie największej pomocy militarnej, jakiej kiedykolwiek udzieliliśmy innemu państwu. Jesteśmy też głównym państwem przekazującym Ukrainie ciężkie uzbrojenie. Mówimy o setkach sztuk czołgów, wozów bojowych, artylerii, a także dronach, ręcznych wyrzutniach przeciwlotniczych, setkach tysięcy sztuk amunicji, części zamiennych i innego wyposażenia - mówił prezydent Andrzej Duda.
Regularne przekazywanie dużej ilości zaplecza militarnego, które było odpowiedzią na prośby strony ukraińskiej, doprowadziło do sytuacji, w której Wojsko Polskie ma braki w stanie uzbrojenia. Prezydent wyjaśnił, że Polska przekazywała sprzęt z magazynów, który Ukraińcy uważali za potrzebny. W sumie pomoc militarna, jaką przekazano Ukrainie, rząd szacuje na co najmniej 1,7 mld dolarów. - To olbrzymie wydatki i olbrzymie poświęcenie - mówił Andrzej Duda.
- Oczekujemy uzupełnienia tych braków, które powstały w naszych zasobach, także w ramach sojuszniczych mechanizmów wsparcia. Ubiegamy się w tej chwili właściwie u wszystkich naszych sojuszników, zwłaszcza tych najpoważniejszych, o to, by przesłali nam sprzęt - niekoniecznie nowy. Przecież my przekazaliśmy sprzęt używany i także i używany sprzęt jesteśmy gotowi przyjąć, byle uzupełnić, przynajmniej w części, to, co utraciliśmy w sposób, który uznajemy za uzasadniony, jasny i oczywisty - powiedział prezydent.
Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina.
Minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak przedstawił listę planowanych zakupów dla polskiej armii, ale na ich zakup trzeba będzie poczekać. Uzupełnienie uzbrojenia Polski, poprzez wyposażenie w nowy sprzęt, potrwa w najlepszym wypadku kilka miesięcy, a prawdopodobnie nawet lat. Dlatego rządzący będą zabiegać u sojuszników Polski o uzupełnienie braków w zapleczu militarnym.
Więcej informacji z Polski i ze świata przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl