Sondaż: Ponad dwie trzecie Polaków uważa, że polska gospodarka jest w stanie kryzysu

Z najnowszego sondażu Kantar Public wynika, że 65 proc. Polaków pesymistycznie ocenia kierunek zmian gospodarczych w kraju. Odmiennego zdania jest zaledwie 17 proc. badanych.

Jak podaje Polska Agencja Prasowa, powołując się na sondaż przeprowadzony przez Kantar, 18 proc. respondentów nie mogło określić swojego stanowiska. "W porównaniu do wyników otrzymanych w maju o 2 punkty procentowe zmalał odsetek Polaków pozytywnie oceniających bieg spraw w kraju i o tyle samo wzrósł odsetek ocen negatywnych" - podkreśla PAP.

Z badania wynika również, że 69 proc., czyli ponad dwie trzecie Polaków, uważa, iż polska gospodarka znajduje się obecnie w stanie kryzysu. 42 proc. z nich twierdzi, że kryzys ten jest lekki, a 27 proc., że jest głęboki. 

Sondaż został przeprowadzony w dniach 3-8 czerwca na ogólnopolskiej reprezentatywnej próbie 1 012 mieszkańców Polski w wieku 15 i więcej lat.

Więcej wiadomości na stronie głównej Gazeta.pl

Zobacz wideo Z jakim poziomem inflacji możemy pożegnać rok 2022?

Władimir PutinEkspert: Ceny na giełdach gazu będą wyższe jeszcze przez dwa-trzy lata

Inflacja najwyższa od 24 lat

Skąd negatywne nastroje Polaków? W sondażu pytanie o to nie padło, ale można podejrzewać, że przyczyniają się do tego sytuacja związana z wojną w Ukrainie czy rosnącą inflacją. W środę Główny Urząd Statystyczny potwierdził, że inflacja w maju wyniosła 13,9 proc. rok do roku. To najwyższy poziom od 24 lat. Podał przy tym dane o tym, jak drożeją poszczególne towary.

"Jeśli popatrzymy na dane dotyczące tego, co podrożało w ciągu ostatniego roku najmocniej, okaże się, że to dokładnie te kategorie towarów i usług, których jest najwięcej w koszyku polskich gospodarstw domowych. W ciągu roku ceny w kategorii "transport" poszły w górę o blisko 26 proc., w "użytkowaniu mieszkania..." o 22 proc., w "żywności..." o 13,5 proc. Tylko "restauracje i hotele" - które ważą dużo mniej w koszyku inflacyjnym - podrożały nieco mocniej niż żywność (15,7 proc.)" - podkreśla Mikołaj Fidziński z Next.gazeta.pl. "Wniosek? Inflacja uderzyła w samo serce polskiego konsumenta. Dostajemy precyzyjne ciosy akurat tam, gdzie nas najbardziej boli" - dodaje.

Więcej informacji w poniższym tekście:

.Inflacja uderza Polaków w najczulsze miejsca. Dlatego to tak boli

Więcej o: