Jarosław Kaczyński w Toruniu o inflacji: "Jedni nie tracą, inni tracą". Mówił też o "okradaniu Polski"

W sobotę Jarosław Kaczyński pojawił się w Toruniu. Swoją wypowiedź zaczął od przywołania rządów koalicji PO-PSL. - Okazało się, że żyliśmy w kraju okradanym, okradanym na potęgę - mówił. Prezes PiS odniósł się także do inflacji. - Jedni nie tracą, inni tracą, ja to świetnie wiem - podkreślał.

Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński odwiedził w sobotę 25 czerwca Toruń, gdzie spotkał się z mieszkańcami. Tego samego dnia polityk miał zaplanowaną także wizytę we Włocławku, w niedzielę ma natomiast pojawić się w Grudziądzu i Inowrocławiu. 

Zobacz wideo Kaczyński zarzuca Tuskowi "zmiany psychiczne". Komentuje rzecznik PiS

Jarosław Kaczyński w Toruniu: Odrzucaliśmy tę tezę, że tych pieniędzy nie ma i nie będzie

Prezes PiS podczas swojego wystąpienia przyznał, że kiedy kierowane przez niego ugrupowanie siedem lat temu dochodziło do władzy, "miało pewne plany". - Pewną wizję Polski, wizję zmiany w naszym kraju. Uważaliśmy, że polityka, którą prowadzono poprzednio, przez te osiem lat władzy koalicji PO-PSL, była polityką błędną, nastawioną na interesy wpływowych, ale stosunkowo nielicznych grup, ale także, i to w bardzo poważnym stopniu, na interesy zewnętrzne, poza polskie, zupełnie nie polskie, a czasami antypolskie - mówił Kaczyński, dodając: - I to wszystko chcieliśmy odrzucić. 

 

Według słów polityka, PiS chciało doprowadzić, by Polska stała się krajem "sprawiedliwszym, szybciej rozwijającym się i bezpieczniejszym". - Ale pierwszym warunkiem, żeby było to w ogóle możliwe, było doprowadzenie do tego, żeby potwierdziła się w praktyce ta diagnoza, którą wielokrotnie formułowaliśmy. To znaczy diagnoza, która sprowadzała się do tego, że w Polsce państwo może zrobić dużo więcej dla obywateli, niż jest robione. - W szczególności dla tych obywateli, którzy są w trudniejszej sytuacji. Ale nie tylko dla nich, dla wszystkich obywateli - podkreślał.

Przez "zrobienie więcej" Kaczyński, jak wyjaśnił, miał na myśli w dużej mierze korzyści finansowe. - Otóż my odrzucaliśmy tę tezę, że tych pieniędzy nie ma i nie będzie [...] Ta teza, że tak nie jest, że te pieniądze jednak mogą być, że one są przejmowane, że, mówiąc najkrócej, Polska jest po prostu okradana [...], okazała się słuszna - powiedział. - Okazało się, że żyliśmy w kraju okradanym, okradanym na potęgę. Na ogromną skalę. Nikt nie potrafi dziś odpowiedzieć, gdzie te pieniądze są. Bo niekiedy są w majątkach, w willach, ale obawiam się, że w niemałej mierze są za granicą, poza Polską, zostały wyprowadzone - kontynuował.

Więcej aktualnych wiadomości znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Jarosław Kaczyński"Nie zamierzam już kandydować na szefa partii". Deklaracja Kaczyńskiego

Jarosław Kaczyński o inflacji: Ciągle wzrost płac jest wyższy

Zdaniem prezesa PiS "ciągle wzrost płac jest wyższy niż inflacja", choć rozkłada się to asymetrycznie. - Znaczy, jedni nie tracą, inni tracą, ja to świetnie wiem - powiedział, dodając: - I z inflacją walczymy, ale tak to w tej chwili wygląda. I czy w warunkach kryzysu podwyższamy podatki [...], czy obniżamy? Otóż proszę państwa, obniżamy. Obniżamy na te najbardziej strategiczne towary nawet do zera [...] - powiedział.

Jak jednak pisaliśmy, dane Głównego Urzędu Statystycznego wskazują na co innego. Przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw wzrosło bowiem rok do roku o 13,5 proc., inflacja sięgnęła natomiast 13,9 proc. "Oczywiście, można by próbować przekonywać, że płace nadal 'nadążają za inflacją' w tym sensie, że nie odstają od niej istotnie. Przecież różnica między tempem ich wzrostu (w sektorze przedsiębiorstw) a tempem wzrostu cen wyniosła w maju 'tylko' 0,4 pp. Ale po raz pierwszy od dwóch lat (a nie licząc czasów pierwszego lockdownu - od dziewięciu) w ogóle była!" - pisaliśmy.

Jarosław KaczyńskiKaczyński o Tusku: Z naszego punktu widzenia nie jest najgorszym szefem

Więcej o: