Podczas spotkania z samorządowcami szef rządu podkreślił, że "Europa mierzy się dzisiaj z bezprecedensowym kryzysem". - Takiego natężenia ryzyk nie było od kilkudziesięciu lat. Rosja wprowadziła Europę w stan ogromnego kryzysu energetycznego, który wykorzystuje jak broń - powiedział.
- Kryzys energetyczny wymaga od nas szczególnej mobilizacji i od całej administracji publicznej. Cała administracja publiczna odpowiada za to, aby ciepło i energia elektryczna dotarły do mieszkańców - dodał Mateusz Morawiecki.
Jak zaznaczył, pomoc dla instytucji samorządowych będzie miała charakter podobny do zamrożenia cen energii do poziomu 2000 kWh dla gospodarstw domowych. Szczegóły programu zostaną zaprezentowane jeszcze w czwartek. Wsparcie ma zapobiec gwałtownym wzrostom rachunków za prąd dla instytucji samorządowych.
- Zaprezentujemy szczegóły zamrożenia do pewnego poziomu wzrostu cen energii elektrycznej tak, żeby to nie były przyrosty 200, 300, 400 czy nawet 1000 proc. jakie były proponowane przez firmy energetyczne - powiedział Mateusz Morawiecki.
- Robimy to zarówno zmieniając mechanizm kalkulacji cen, ale również dopłacając do tego mechanizmu poprzez różne zakładki budżetowe posługując się jednocześnie stabilnymi finansami publicznymi - wyjaśnił premier. Program wsparcia ma objąć przede wszystkim wrażliwe instytucje samorządowe takie jak placówki oświatowe i kulturalne oraz lokalną służbę zdrowia.
Więcej wiadomości na stronie głównej Gazeta.pl
Mateusz Morawiecki zaapelował również do samorządowców o wspólne działania na rzecz poprawy sytuacji społeczeństwa w obliczu kryzysu. Jak podkreślił, w trudnych czasach wywołanych agresją rosyjską na Ukrainę, Polska musi być zjednoczona.
- Kiedy u naszych granic trwa wojna, a światem wstrząsa multikryzys, nie możemy pozwolić sobie na podziały, na spory. Dziś wspólnym wyzwaniem władzy publicznej, a więc i rządowej, i samorządowej, jest dotarcie z naszymi rozwiązaniami do wszystkich obywateli. A zwłaszcza do tych najbardziej potrzebujących - dodał szef rządu.