Ceny paliw na stacjach mocno w górę. Olej napędowy o krok od rekordowych poziomów

W związku z mocno rosnącymi cenami ropy na światowych rynkach oraz słabym złotym w mijającym tygodniu na stacjach benzynowych w Polsce znacząco podrożały benzyna i olej napędowy. Za litr tego ostatniego trzeba było zapłacić w czwartek nawet 34 grosze więcej niż siedem dni wcześniej. Analitycy zapowiadają jednak, że to nie koniec podwyżek.

Według danych monitorującej ceny paliw w Polsce firmy Reflex średnia cena litra oleju napędowego wzrosła w skali tygodnia aż o 34 grosze (do 7,60 zł), benzyna Pb95 podrożała o 23 grosze (do 6,58 zł), natomiast cena autogazu pozostała na niemienionym poziomie (3,12 zł).  

"Dalsze wzrosty ceny paliw wydają się być nieuniknione"

"Biorąc pod uwagę sytuację na krajowym rynku hurtowym dalsze wzrosty ceny paliw wydają się być nieuniknione" - napisał w komentarzu analityk Rafał Zywert. Ekspert dodał, że "o ile średnia krajowa cena oleju napędowego może ukształtować się w przyszłym tygodniu na poziomie 7,90-7,99 zł za litr, a benzyn 6,80-6,90 zł, tak przybywać będzie nam stacji paliw z cenami wyższymi od średniej".

Zobacz wideo Węgry są uzależnione energetycznie od Rosji. Jakie mogą być tego skutki?

Jeśli powyższe prognozy się zrealizują (a wszystko na to wskazuje, gdyż w piątek ropa na światowych giełdach drożała o ponad 4 proc.), oznaczać to będzie wyrównanie lub nawet ustanowienie nowej rekordowej średniej cen diesla. Obecny rekord ustanowiony został 10 marca 2022 r. - litr oleju napędowego kosztował wtedy 7,94 zł. 

Więcej informacji ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

"Ropa naftowa Brent (euroepejska - red.) zdrożała w skali tygodnia o blisko 10 dol. za baryłkę i jest to największy tygodniowy wzrost cen ropy naftowej od końca marca. W piątek rano notowania grudniowej serii kontraktów na ropę Brent wyceniane są na poziomie 95 dol. za baryłkę. Zwyżki cen ropy naftowej to reakcja rynku na środową decyzję OPEC+. OPEC+ (23 producentów ropy naftowej w tym Rosja) zdecydował o zmniejszeniu limitów wydobycia o 2 mln baryłek dziennie. Nowe limity produkcji mają obowiązywać od listopada do grudnia 2023 roku. (...) Największych cięć produkcji w rzeczywistości dokona Arabia Saudyjska" - czytamy w analizie firmy Reflex. 

Happy Meal dla dorosłychUSA. Happy Meal dla dorosłych wykańcza pracowników McDonald's

USA może złagodzić sankcje, ale Wenezuela musi wznowić negocjacje z opozycją

W odpowiedzi na decyzję OPEC+ Stany Zjednoczone rozważają złagodzenie części sankcji nałożonych na Wenezuelę, która ma jedne z największych zasobów surowca na świecie. Jak informuje dziennik "Wall Street Journal", złagodzenie sankcji pozwoliłoby na zwiększenie eksportu ropy naftowej oraz wznowienie wydobycia w tym kraju przez firmę Chevron, co utorowałoby drogę do ponownego otwarcia amerykańskich i europejskich rynków na import surowca. 

Porozumienie objęłoby również odblokowanie setek milionów dolarów wenezuelskich funduszy zamrożonych w amerykańskich bankach. Z pieniędzy tych znajdująca się od wielu lat w zapaści gospodarczej Wenezuela mogłaby opłacić import żywności, leków i aparatury do zrujnowanej sieci elektrycznej i miejskich systemów kanalizacyjnych. 

W zamian za pójście na ustępstwa reżim Nicolasa Maduro miałby jednak podjąć dialog z opozycją. 

Adam GlapińskiZłoty mocno w dół, dolar prawie po 5 zł. "NBP zamyka oczy na inflację"

Dolar po prawie 5 zł

Oprócz skoku cen ropy w związku z decyzją OPEC+ wpływ na wzrost cen paliw na stacjach w Polsce ma jednak też kurs złotego, który osłabia się w zasadzie do wszystkich najważniejszych walut. Amerykański dolar, w związku z wojną w Ukrainie oraz podwyżkami stóp w USA wynikającymi z silnego wzrostu inflacji, umacnia się jednak także do euro, brytyjskiego funta, japońskiego jena czy nawet szwajcarskiego franka.

W piątek po godzinie 22 za "zielonego" płacono 4,99 zł, za franka 5,01 zł, a za euro 4,86 zł.   

Więcej o: