Centrum kontroli Laboratorium Fizyki Stosowanej Uniwersytetu Johna Hopkinsa w Maryland ogłosił sukces misji w nocy z 26 na 27 września. Wówczas sonda DART uderzyła z prędkością niespełna 24 tys. km/h w Dimorphosa, który jest księżycem większej asteroidy o nazwie Didymos.
Bezzałogowa sonda DART miała wymiary 1,8 x 1,9 x 2,6 metra i masę ok. 550 kg. Statek został wyniesiony w przestrzeń kosmiczną przez rakietę Falcon 9 w listopadzie 2021 roku.
NASA poinformowała, że misja zakończyła się sukcesem. Po dwóch tygodniach zbierania danych członkowie agencji kosmicznej przekazali, że Dimorphos obiega Didymosa w ciągu 11 godzin i 23 minut. Czas obiegu skrócił się więc o 32 minuty. Margines niepewności wynosi około dwóch minut.
- Ta misja pokazuje, że NASA stara się być gotowa na wszystko, co rzuca nam Wszechświat - powiedział administrator NASA Bill Nelson. - Uważam, że NASA udowodniła, że jesteśmy poważnym obrońcą planety - dodał.
Więcej informacji z kraju i ze świata na stronie głównej Gazeta.pl
- Z każdym dniem dostajemy i analizujemy nowe dane. Dzięki temu astronomowie będą mogli lepiej ocenić czy i w jaki sposób w przyszłości misje podobne do DART będą w stanie ochronić Ziemię przed asteroidą, która będzie zmierzała prosto na nas - mówiła z kolei Lori Glaze, dyrektor NASA’s Planetary Science Division.
Amerykańscy naukowcy obecnie pracują nad analizą efektywności przekazania pędu przez pojazd DART asteroidzie. Sonda uderzyła w asteroidę z prędkością ponad 22,5 tys. km/h.
- DART dostarczył nam fascynujących danych zarówno na temat właściwości asteroidy, jak i efektywności kinetycznego impaktora, jako metody obrony planety - powiedziała Nancy Chabot z Johns Hopkins Applied Physics Laboratory.
Zakończony sukcesem test przekierowania asteroidy miał miejsce około 11 milionów km od Ziemi.