Przypomnijmy tylko, że troje członków RPP: Ludwik Kotecki, Przemysław Litwiniuk i Joanna Tyrowicz we wtorek 25 października skierowało do przewodniczącego Rady Adama Glapińskiego oficjalne pismo. Wnioskują w nim o przywrócenie dwudniowych posiedzeń decyzyjnych RPP (tak było przed pandemią) i podkreślają, że jest to szczególnie ważne w przypadki najbliższego takiego spotkania.
9 listopada Rada Polityki Pieniężnej ma nie tylko podjąć decyzję odnośnie stóp, ale także zapoznać się z najnowszą projekcją inflacji (obszerny dokument) oraz przygotować opinię odnośnie projektu budżetu państwa na przyszły rok. Wspomniani członkowie RPP uważają, że jeden dzień w tym przypadku to za mało. Na wypadek, gdyby prezes NBP nie zdecydował się wydłużyć listopadowego posiedzenia o jeden dzień, od razu złożyli wniosek na zorganizowanie dodatkowego, jednodniowego spotkania na 8 listopada - mają do tego prawo, a więcej na ten temat pisaliśmy w poniższym tekście:
Oficjalnie odpowiedzi wprost na to pismo jeszcze nie ma. Na twitterowym profilu biura prasowego NBP pojawił się jednak post, który można uważać za komentarz do wniosku części członków Rady. To tak naprawdę nic nowego, bo biuro przypomniało swoją wcześniejszą reakcję na podnoszony już postulat przywrócenia przedcovidowego trybu pracy Rady.
"Dwa tygodnie temu już informowaliśmy media: 'To nieprawda. Prezes NBP proponował członkom Rady powrót do rytmu i częstotliwości spotkań sprzed pandemii (dwa razy w miesiącu posiedzenie decyzyjne dwudniowe). Prof. Litwiniuk nie wykazał żadnego zainteresowania tą propozycją'" - przytacza biuro NBP.
Już tę wcześniejszą informację, sprzed dwóch tygodni, komentował wymieniony w niej Przemysław Litwiniuk. W "Rozmowie Piaseckiego" w TVN24 podkreślał, że "nie jest prawdziwe twierdzenie, że prezes NBP proponował członkom Rady powrót do rytmu i częstotliwości spotkań sprzed pandemii, czyli dwa razy w miesiącu". - Nie jest prawdą to, że ja nie wykazałem żadnego zainteresowania tą propozycją - mówił, dodając, że są dokumenty i nagrania, które temu twierdzeniu przeczą.
Wcześniej, 10 października, w radiu TOK FM mówił, że od dawna bezskutecznie próbuje nakłonić prezesa Glapińskiego do powrotu do dwudniowych posiedzeń Rady.