Ogłoszone przez rząd "tarcze rolnicze" to nie tylko zakaz wwozu produktów spożywczych z Ukrainy. Obiecano także skup zboża z dopłatą - cena wynieść ma 1400 zł za tonę. Tyle że to rozwiązanie również budzi duże wątpliwości u wielu rolników. Nie wiadomo skąd rząd weźmie na to pieniądze i jak swoją obietnicę spełni. Zboże trzeba bowiem gdzieś przechowywać. - Nadwyżka zboża wynosi dziś siedem mln ton. Wolna powierzchnia w magazynach Elewarru to 350 tys. ton. To zaledwie 5 proc. zapotrzebowania. Gdzie rządzący chcą zmagazynować to zboże? Na Nowogrodzkiej? - pytał w rozmowie z Gazeta.pl Miłosz Motyka, rzecznik Polskiego Stronnictwa Ludowego. Odpowiedź podał w Polsat News szef sejmowej komisji spraw zagranicznych Radosław Fogiel (PiS).
- Silosy to jest jedno, druga rzecz, chcemy zwiększyć możliwości przechowywania zboża, stąd zapowiedź budowy silosów z uproszczoną procedurą, jeśli chodzi o pozwolenie. Część tego zboża kupi RARS w ramach rezerw strategicznych, ale przede wszystkim chodzi o to, żeby to zboże z Polski wyjechało - tłumacył Fogiel i zapowiadał, że na najbliższym posiedzeniu rządu będzie przygotowana propozycja legislacyjna ze strony ministra rolnictwa i "wszystko będzie jasne". Podkreślał, że około czterech milionów ton zboża musi wyjechać z kraju. - Polski rynek nie będzie zalewany zbożem, którego nie chcemy - mówił. Szczegółów takich rozwiązań także nie podał. Według Motyki rząd tak naprawdę nie ma żadnego pomysłu jak ściągnąć to zboże z rynku. - My proponujemy zwiększenie udziału w biopaliwach, reeksport poprzez korytarze eksportowe i dopłaty do przechowywania - sugerował.
Warto przypomnieć, że w czerwcu ubiegłego roku Joe Biden zapowiedział, że Stany Zjednoczone zbudują tymczasowe silosy na granicy Polski z Ukrainą, aby ułatwić eksport zboża z ogarniętego wojną kraju i w ten sposób zaradzić rosnącym cenom żywności. - Zbudujemy więc silosy, tymczasowe silosy przy granicach Ukrainy, w tym w Polsce, tak by można było przenieść zboże z wagonów do tych silosów, a potem do wagonów w Europie i przetransportować je drogą morską, otwierając możliwości eksportu na cały świat - mówił amerykański prezydent. Od tego czasu jednak nie wiele się w tym temacie stało. W zeszłym tygodniu minister rolnictwa i rozwoju wsi Robert Telus mówił jedynie, że nie ma informacji odnośnie budowy silosów zbożowych. - Myślę, że jest to pomysł, który powinniśmy zrealizować - dodawał z drugiej strony. Zapowiedział, że rozważy zwrócenie się do administracji amerykańskiej, ale przekazał, że jego poprzednik Henryk Kowalczyk zwracał się z takim zapytaniem i odpowiedzi od Amerykanów nie dostał.